REKLAMA
„Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami” / J 20,19 /
Chrzest święty dokonuje w człowieku tak głębokiej przemiany, że słusznie można nazwać ją nowym stworzeniem. Oto ktoś zanurza się w źródle chrzcielnym, a wychodzi z niego jako „nowy człowiek”. To nie tylko obmycie z grzechów, to upodobnienie do Chrystusa, Który ma nas napełnić i przemienić nasze myślenie, odczuwanie, pragnienia, zamiary i dążenia. Jednak nawet wtedy, gdy chrzest odbywa się przez całkowite zanurzenie w wodzie, choćby trzykrotnie, powierzchowność człowieka pozostaje taka jak przed chrztem. Starzec nie młodnieje, dziecko nie rośnie jak na drożdżach, schorowany dalej ma bóle w krzyżu, zaś szpetny jak noc albo musi się z tym pogodzić, albo czekać cierpliwie w kolejce do programu „Będę piękny”. Ochrzczony skrupulant wciąż dzieli włos na czworo, a choleryk - choć ochrzczony, podobny będzie do wulkanu. Z tym, że wulkan wybucha raz na jakiś czas, a choleryk permanentnie, z małymi przerwami na sen.
Chrystusowy uczeń umiłowany, pomimo kilku lat spędzonych u boku Mistrza i niewyobrażalnej dawki miłości, której był świadkiem i uczestnikiem, nie upodobnił się do Nauczyciela. Przy każdej nadarzającej się okazji daje w swej ewangelii Żydom „popalić”. Wśród Żydów nie rozróżnia sprawiedliwych od nieprawych, bogobojnych od obłudnych, szczerych od załganych. Jak coś złego – to Żydzi. Czyżby zapomniał o swoich żydowskich rodzicach, o synagodze, gdzie uczył się Tory, o macach na stole i mezuzie w odrzwiach swego domu? Kogo boją się apostołowie z janowej ewangelii zamknięci na głucho w wieczerniku? Żydów się boją. A oni sami niby kim są?
Gdy wróg stuka do drzwi, można je zaryglować. Gdy podstępni „judajczykowie” zachodzą od tyłu, można alarm podnieść na falach eteru. Ale co zrobić, gdy „piątą kolumną” okazuje się ochrzczona, a ciągle nie przemieniona natura w nas samych? Jak ostrzec głupca przed jego głupotą? Jak pyszałkowatego bufona bronić przed nim samym? Kto zagorzałego antysemitę przekona, że jest w błędzie? Łatwiej ostrzegać przed Żydami. Tylko czy to ochroni nas przed nami samymi?