REKLAMA
Wróciłem na plebanię z parafii gdzie głosiłem rekolekcje. Pod plebania radiowóz, skopane drzwi mieszkania jednego z księży. Po chwili dowiedziałem się, że jakiś czas temu rodzina pewnej dziewczyny przyjechała wymierzyć sprawiedliwość wikaremu. Ten zabarykadował się i wezwał policję. Krewcy krewni odjechali ale obiecali powrócić w najbliższa niedzielę. Zadzwoniłem do księdza kanclerza w kurii. Ten ksiądz musi natychmiast opuścić tę parafię – powiedziałem. A co ja mam z nim zrobić? - zapytał ksiądz kanclerz – to już czwarty przypadek w ostatnich tygodniach.
Profesor w seminarium duchownym prosił, by mógł zamieszkać u mnie na plebanii. Miał pokój w sąsiadującej z seminarium parafii, ale powiedział, że już dłużej nie jest w stanie znosić tego, co tam jest codziennością. Co takiego? Na plebanii od lat razem z proboszczem mieszka kobieta wraz z dwójką ich dorastających dzieci. Ksiądz profesor nie chciał być dłużej lokatorem w ich rodzinnym domu-plebanii. Księdza w Legionowie aresztowano za uwiedzenie niepełnoletniej i zapłacenie jej za dokonanie aborcji. Księdza z Tylawy sądzono za molestowanie dzieci. W pewnej parafii kobiety nagabywane przez księdza zgłosiły sprawę do kurii. W odpowiedzi usłyszały, ze ksiądz został już stosownie pouczony i żeby nie wracały do tej sprawy bo to jest woda na młyn wrogów Kościoła.
Ksiądz w poznańskiej parafii mieszkał od dawna na plebanii z kobietą oczekująca narodzin ich dziecka. Potrafił sprawować sakramenty i potrafił spłodzić dziecko, na tym kończyły się przejawy dojrzałości tego wikarego-melomana. Za to, jak się zachował i przed, i w trakcie porodu, i po nim, powinien być ukarany zarówno wewnątrz Kościoła jak i poprzez wymiar sprawiedliwości. Jak dział wymiar sprawiedliwości w naszym kraju, wielu zdążyło się już przekonać. Jak dochodzić sprawiedliwości w Kościele? To jeszcze trudniejsze pytanie.
Zapytam. Kto słyszał głos któregoś biskupa komentującego i wyjaśniającego wiernym i opinii publicznej takie trudne i bulwersujących wielu sprawy? Czy pouczono, jaka jest kościelna ocena takich zachowań i jak wierni powinni w takich przypadkach reagować? Jakie konsekwencje ponoszą ludzie Kościoła winni takich przestępstw? Gdzie należy zgłaszać takie przypadki? Czy działa już w Polsce kościelny telefon zaufania, na który każdy skrzywdzony mógłby zadzwonić natychmiast, gdy dotknie go takie zło?
Między księżmi krążył żart o sondażu przeprowadzonym wśród duchowieństwa w sprawie celibatu. Ilość wypowiadających się za zachowaniem i za zniesieniem celibatu, była podobna. Najwięcej głosów zyskała jednak opcja – niech zostanie tak jak jest.
Redaktor Machała oburzał się na głos kanclerza poznańskiej kurii, który powiedział, że nagłośniony przypadek charyzmatycznego księdza-ojca to wewnętrzna sprawa Kościoła. Niestety panie redaktorze, ksiądz kanclerz ma rację. To wewnętrzna sprawa Kościoła, z którą Kościół zupełnie sobie nie radzi.