REKLAMA
,,Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić żonę. Jezus rzekł: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam Mojżesz takie prawo.” / Mk 10,4-5 /
Zatwardziałość serc to jedno z rozpowszechnionych zjawisk, którego nie należy lekceważyć. To coś jeszcze gorszego niż niedostatek rozumu zwany przez niektórych ,,intelektualnym betonem”, zaś powszechnie nazywany głupotą. Ta, choć często spotykana, dosyć łatwo daje się odróżnić od swego zaprzeczenia, to jest od mądrości. Może właśnie dlatego określenie kogoś mianem głupca jest powszechnie uznane za więcej niż obraźliwe. Biblia przestrzega przed głupotą, bo ta nie jest tylko brakiem wiedzy i mądrości, ale jest również grzechem przeciw prawdzie i uczciwości.
Z zatwardziałością serca jest jeszcze gorzej. Zatwardziałe serce nie jest puste jak umysł głupca, ono - jak autopilot - zaprogramowane jest przez właściciela na niewłaściwy kurs i zabarykadowane od środka, by ktoś tego kursu nie zmienił. Zatwardziałe serce oporne jest na nawoływanie proroków, na znaki czasu rozrywające niebo, nawet na pełne bólu jęki umierających. Na zatwardziałe serce nie ma lekarstwa. Ono nie daje się wzruszyć, zawstydzić, przekonać. Zatwardziałe serce, zwłaszcza gdy znajdzie sobie podobne wokoło, nie tylko utwierdza się w swej zatwardziałości, ale wyrusza na podbój świata i z wielką mocą napiera na inaczej żyjących. Zatwardziałe serce może skruszyć tylko cud.
Mojżesz stawał przed Bogiem twarzą w twarz, na wysokiej górze słuchał pouczenia o boskich prawach, morze otwierał i zamykał Słowem Boga, a na pustyni jadł mannę z nieba i popijał ją wodą ze skały. Gdy jednak otoczyli go ludzie o zatwardziałych sercach, uchylił Prawo Boże i uległ ich naciskom, pisząc prawo o listach rozwodowych. Ci ludzie napierający na Mojżesza nie dlatego stali się zarazą świata, że odesłali swe żony, a poślubili inne. Oni wymogli na Mojżeszu zapisanie w prawie, że nie zrobili nic złego, że racja jest po ich stronie, że podobni do nich mogą śmiało iść po ich śladach. Trzeba było aż interwencji Jezusa, by nazwać po imieniu perfidię i zakłamanie ludzi o twardych sercach.
Gdy na początku mszy świętej uderzał się będziesz w piersi, posłuchaj, czy nie zadudni w tobie serce zatwardziałe. A gdy powtórzysz przy jakiejś okazji zwrot: przecież wszyscy tak robią, wszyscy tak mówią, wszyscy tak żyją, to przypomnij sobie tłum domagający się od Mojżesza, by napisał im nową wersję przykazań.
