REKLAMA
Piszę te słowa tylko po to, by czytelnicy tego portalu nie ulegli wrażeniu, iż ludzie Kościoła zachowują się wobec WOŚP tak, jak cytowani na Frondzie księża.
Przed wieloma kościołami wolontariusze nie tylko stają każdego roku ze swoimi skarbonkami, ale znajdują bardzo powszechny i ofiarny odzew ze strony, nie tylko wiernych wchodzących lub wychodzących z kościołów, ale i miejscowych duszpasterzy. Tak było całe lata przed kościołem na Ługach w Otwocku, tak jest od lat przed kościołem w Jasienicy, i tak dzieje się przed setkami kościołów w wielu miejscowościach naszego kraju.
Na szczęście nieliczne są przypadki księży przeganiających wolontariuszy WOŚP, lub publicznie, to znaczy z ambony, dyskredytujących działania WOŚP. Wystarczy spojrzeć na ludzi z serduszkami WOŚP zasiadających w kościelnych ławkach, by się przekonać, że ludzie wiedzą swoje i gdy gra Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy robią to, co im podpowiada serce, a niekoniecznie ich duszpasterze.
