REKLAMA
Każdy, pełniący jakąkolwiek funkcję w Kościele, może się z pełnienia tej funkcji wycofać. To dotyczy proboszczów, biskupów ordynariuszy i oczywiście samego papieża. Choć jednak taka możliwość istnieje w Kościele od niepamiętnych czasów, to ze świecą szukać trzeba na kartach historii takich hierarchów, którzy bez zewnętrznych nacisków, bez perswazji ze strony silniejszych, bez groźby jakiegoś rodzaju decydowali się na taki krok. Wiadomością o ewentualnym ustąpieniu papieża Benedykta jestem zaskoczony jak pewnie ogromna większość spośród nas. Próbuję więc na własny rachunek znaleźć wytłumaczenie dla decyzji o ustąpieniu papieża.
Pierwszym wyjaśnieniem tej decyzji wydaje mi się wiek Benedykta. Wszak ma już za sobą 86 lat. Z całą pewnością ma papież w pamięci obrazy z poprzedniego pontyfikatu, który zakończył się przywoływanymi ostatnio słowami Jana Pawła II – „pozwólcie mi odejść do Domu Ojca”. Kardynał Kozłowiecki powiedział kiedyś, jeszcze zanim został kardynałem i właśnie wtedy, gdy z własnej woli przestał być arcybiskupem Lusaki, że „z odchodzeniem nie należy zwlekać, bo tylko do pewnego czasu ma się świadomość, że odejść należy”. Jeśli tak jest, to uważam, że papież Benedykt okazał się prymusem w szkole swojego błogosławionego poprzednika. Wszak uczyć się możemy i powinniśmy nie tylko naśladując dzieła godne naśladowania, ale i unikając tych, przed którymi nas przestrzegano.
Kto wie, być może ta decyzja spowodowana jest również innymi przyczynami. Kto w ostatnich miesiącach śledził wypowiedzi publiczne różnych przedstawicieli Kurii Rzymskiej, mógł usłyszeć, jak odmiennie brzmią głosy tych ludzi od słów wypowiadanych przez papieża Benedykta. I nie mam tu na myśli modulacji głosów ani ich barwy. Być może dostrzegł papież, że z różnych powodów przestaje panować nad powierzonym mu Kościołem. Że jego pouczenia i decyzje zaczynają niektórzy traktować jak nie do końca odpowiedzialne, przemyślane, obowiązujące.
Jestem pod wielkim wrażeniem zapowiedzi tej decyzji. Mam nadzieję, że zapowiedź nie musi się spełnić. Ale gdyby tak się stało, składam mój niski pokłon przed wielkim człowiekiem. Taka decyzja byłaby dla mnie kolejnym potwierdzeniem tej ludzkiej wielkości papieża Benedykta.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?