Popieram pogląd zaprezentowany przez prezesa PAN, prof. Michała Kleibera. W sprawie katastrofy smoleńskiej państwo musi dołożyć wszelkich starań, aby rozwiać wszystkie wątpliwości.

REKLAMA
Podobnie jak prof. Kleiber uważam, że raport Millera słusznie wskazał przyczyny katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Problem polega na tym, że takiego przekonania nie ma przynajmniej jedna trzecia Polaków. I to jest dla państwa poważny problem.
Państwo nie może milczeć w tak ważnej sprawie, bo wówczas ludzie zaczynają słuchać tych, którzy mówią o Smoleńsku. Zespół Macierewicza nie ustaje przecież w swoich wysiłkach. Niektóre wytwory jego prac nie zasługują na uwagę, inne mogą jednak budzić wśród części Polaków dezorientację. Amerykański profesor podważa oficjalną teorię, a państwo w ogóle się do tego nie odnosi? „Coś w tym musi być” – tak zgodnie z przekorną naturą zaczyna myśleć wielu.
Państwo nie powinno milczeć, ale nie znaczy to, że oczekuję płomiennych tyrad polityków. Bardzo ciekawy wydaje się być natomiast pomysł prof. Kleibera, aby pod auspicjami państwa powołać międzynarodowy zespół eksportów, który dokona pełnej symulacji katastrofy.
Nie mam większych wątpliwości, jakie będą wyniki ustaleń ekspertów. Nie mam też wątpliwości, że twarde jądro nadal będzie wierzyć w zamach. Jeśli jednak zostaną rozwiane wątpliwości chociaż kilku procent Polaków, to naprawdę warto będzie podjąć taki wysiłek.