Pięć lat temu o tej porze przeżyłem jeden z największych wstrząsów w moim życiu. Dotarła do mnie wiadomość o śmierci Barbary Blidy.
REKLAMA
Barbara Blida zginęła tylko dlatego, że ci którzy realizowali chorą koncepcję walki z „układem”, chcieli mieć ładny obrazek w wieczornych serwisach telewizyjnych. Pokazać byłą posłankę w kajdankach. Zaliczyć kolejną błyskotliwą konferencję prasową. Ta brzydka zabawa skończyła się tragicznie.
Pięć lat temu atmosfera w Sejmie była żałobna. Wielu z nas nie mogło uwierzyć w to co się stało. Byliśmy w szoku. Dzisiaj jednak widzimy, że w sprawie Blidy, wielu polityków stosuje zasadę „gdzie drwa robią, tam wióry lecą”. Jeszcze inni przeplatają okresy cynicznego zainteresowania ze zwykłą obojętnością.
Minęło pięć lat. Winni śmierci Barbary Blidy nadal nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Jak świadczy to o polskim państwie i polskiej klasie politycznej?
