Wydawało się, że Polska klasa polityczna będzie w sprawie Euro mówić jednym głosem. Roztropnie przewidując, że hasło bojkotu Euro na Ukrainie może uderzyć rykoszetem w Polskę. Okazało się jednak, że na Jarosława Kaczyńskiego zawsze można liczyć…
REKLAMA
Swoim listem Kaczyński po prostu szkodzi interesom Polski. Pomysł odebrania Ukrainie Euro uderza nie w tamtejsze władze, ale w ukraińskie społeczeństwo. Gdyby został zrealizowany, skutki dla stosunków polsko-ukraińskich byłyby opłakane.
Nie mieszajmy polityki do sportu – powtórzę po raz enty. Do takich kroków posuwają się tylko politycy, którzy sportu nie rozumieją, nie czują. Kaczyński zalicza się do tego grona.
