Nie wie lewica, co czyni prawica – mówi stare powiedzenie. Dzisiaj należy je zaktualizować na „nie wie prawica, co robi prawica”.

REKLAMA
Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Zgłasza w nim rewolucyjny pomysł wprowadzenia podatku bankowego. Brawo!
Niestety prezes Kaczyński nie wie, że w tym tygodniu Parlament Europejski głosował w sprawie wprowadzenie podatku od transakcji finansowych na poziomie europejskim. Pomysł uzyskał poparcie większości europosłów. Jak głosowali posłowie PiS-u? Oczywiście byli przeciw!
Są dwa wyjaśnienia takiego stanu rzeczy:
1. Podobnie jak w przypadku ACTA europosłowie PiS-u nie wiedzieli nad czym głosują.
2. W kraju politycy PiS-u stroją się w piórka przyjaciół „Solidarności”, w Brukseli i Strasburgu zaś wchodzą w szaty nobliwych torysów. Czyli cierpią właśnie na rzeczoną polityczną schizofrenię.
Pytanie, czy zdają sobie z tego stanu rzeczy sprawę? I – co ważniejsze – czy związkowcy z „Solidarności” zdają sobie sprawę z tego jak w Strasburgu głosują ich polityczni ulubieńcy?
Kaczyński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” cały czas wychwala politykę Zyty Gilowskiej, argumentując, że jej skutkiem były gigantyczne transfery społeczne. Kpi czy o drogę pyta? Za rządów PiS-u zamrożone były progi uprawniające do świadczeń rodzinnych, zniesiono podatek spadkowy, zlikwidowano stawkę podatkową dla osób o najwyższych dochodach… Nikt tak nie przysłużył się interesom wąskiej grupy najbogatszych Polaków, co Zyta Gilowska.
Pytanie brzmi, czy Jarosław Kaczyński naprawdę jest przekonany, że realizował program „Polski solidarnej”, czy po prostu ściemnia w żywe oczy?