Jan Tomaszewski uczynił właśnie wielki krok w stronę zakończenia swojej kariery politycznej. W wywiadzie dla „Wprost” odważył się stwierdzić, że zna się na sporcie lepiej od prezesa Kaczyńskiego. Co prawda zaraz dodał, że na polityce lepiej zna się Kaczyński. Ale mam obawy, że Tomaszewski już znalazł się na krótkiej liście… Kariera krótka, acz intensywna.

REKLAMA
Pozostając przy piłce nożnej, przejdźmy jednak do poważnych ludzi i poważnych tematów. Bardzo podoba mi się inicjatywa Aleksandra Kwaśniewskiego, aby Stadion Narodowy nazwać imieniem Kazimierza Górskiego.
To znacznie lepsza propozycja niż pojawiające się czasami propozycje patronów ze świata polityki. Nie mieszajmy polityki do sportu. Także do stadionów. A Kazimierz Górski jest ze wszech miar postacią wybitnie zasłużoną dla polskiego sportu.
Pozostaje jeszcze problem „komercjalizacji nazwy” Stadionu Narodowego, czyli jej sprzedaży jakiejś potężnej korporacji. Uważam, że Polskę naprawdę stać na to, aby akurat Stadion Narodowy nie posiadał komercyjnej nazwy. Nazwy innych stadionów sprzedawajmy, jeśli tylko jest taka wola. Ale jeden sobie zostawmy. Ten narodowy.
Niech ma patrona, z którym wszyscy będziemy się utożsamiać.