„Nowy Wspaniały Świat” spędza sen z powiek władz Warszawy. Wielu polityków PO boli, że lewicowemu środowisku udało się to, o czym prawica może tylko marzyć. „Krytyka Polityczna” stworzyła w centrum Warszawy tętniące życiem miejsce wymiany idei, prezentacji niepokornej sztuki i po prostu dobrej zabawy. Gdy władze Śródmieścia postanowiły rzucać zespołowi „Krytyki” kłody pod nogi, pytałem miesiąc temu, dlaczego Hanna Gronkiewicz-Waltz milczy w tej sprawie. Niestety ta bierność nie był wieczna.
Kreatywność niszczenia. Przypadek NWS
REKLAMA
Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zwołała konferencji prasowej w sprawie „NWS”. Te zarezerwowane są dla propagandy sukcesu przy okazji Euro 2012. Po prostu podjęła decyzję, że lokal, o który ubiegała się „Krytyka” dostanie bez konkursu ktoś inny. Konkretnie Muzeum Historii Żydów Polskich.
Całą sprawę najtrafniej skomentował w dzisiejszej „Gazecie Stołecznej” redaktor Seweryn Blumsztajn:
„Nie wiem, czy autorem pomysłu, jak nie dać lokalu na pl. Grzybowskim „Krytyce Politycznej”, była sama pani prezydent, czy burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski, który jeszcze bardziej lewicy nie lubi. Idea jest bezpieczna, bo nadzwyczaj poprawna politycznie: oddać lokal Żydom, żeby nie dawać lewakom. Muszę powiedzieć, że nie tylko lewicowa część mojej duszy się buntuje, ale przede wszystkim żydowska. Nie ma nic obrzydliwszego niż wykorzystywanie pamięci o Zagładzie do załatwienia swojego politycznego interesu. Mam jeszcze tylko cień nadziei, że Muzeum Historii Żydów Polskich nie wejdzie w ten interes. Pamięci oŻydach polskich na pewno się w ten sposób nie przysłużą”.
Cóż więcej można w tej sprawie dodać? Może tyle, że Polska byłaby pięknym krajem, gdyby na budowanie poświęcano tyle energii i pomysłowości, co na niszczenie.
Więcej:
Polityka krajowa