Po raz kolejny wyszło na jaw coś, co wielu czuje pod skórą. Przy całej rusofobii wielu politykom PiS bardzo imponują metody działania prezydenta Putina.

REKLAMA
Piłkarze nie wyszli z grupy na Euro? – prezydent wzywa na dywanik prezesa piłkarskiej federacji. A temu nie pozostaje nic innego jak po opuszczeniu jego gabinetu podać się do dymisji. Proste?
Tak. I bardzo podoba się posłowi PiS, Janowi Tomaszewskiemu. Proste, ale nie ma to nic wspólnego ze standardami europejskimi, do przestrzegania których dążymy. Czy nam się to podoba czy nie państwo nie ingeruje w funkcjonowanie stowarzyszeń, o ile te nie łamią prawa.
Jak trafnie zauważył jeden z działaczy UEFA, jeśli w PZPN doszło do złamania prawa, to należy zgłosić to do prokuratury. Jeśli nie, to skończmy z narodowym biciem piany. I z ukradkowym zerkaniem w stronę Wschodu.
Swoim przyłączeniem się do choru żądającego dymisji prezesa Laty zmartwiła mnie ministra Mucha. To niebezpieczny postulat w jej ustach. Za pasem igrzyska w Londynie. Odpowiedzialność za sportowy wynik poniesie nie kto inny jak ministra sportu.