Sejm zdecydował. Stadion Narodowy w Warszawie będzie nosił imię Kazimierza Górskiego. Pisałem już o tej inicjatywie kilkakrotnie, dlatego niezwykle cieszy mnie jej szczęśliwy finał.
REKLAMA
Dobrze, że udało się nam uniknąć patrona politycznego dla Stadionu Narodowego. Ludzie polityki mają to do siebie, że dzielą. Nawet najbardziej cenieni mają swoich gorących przeciwników. Ci mogliby nie czuć się najlepiej na trybunach stadionu imienia polityka, którego nie poważają.
W przypadku Kazimierza Górskiego nie tego problemu. Pana Kazimierza poważają i szanują wszyscy kibice. I to właśnie chodzi.
Jeszcze jedna uwaga na koniec. Przy całym szacunku dla osoby Karola Wojtyły, nie wszystkie obiekty w Polsce muszą nosić imię Jana Pawła II. Były przecież zgłaszane pomysły, aby to papież był patronem warszawskiego stadionu. Nie mam jednak wątpliwości, że Kazimierz Górski jest bardziej odpowiednim patronem dla Stadionu Narodowego. Najbardziej odpowiednim.
Oby więcej takich patronów.
