Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” stwierdził dzisiaj, że refundacja in vitro jest sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest prawne uregulowanie tej procedury. Kompletnie się z nim nie zgadzam.

REKLAMA
Dla mnie najważniejsze jest zapewnienie dostępności in vitro dla wszystkich par cierpiących na niepłodność. Dzisiaj główną przeszkodą jest bariera finansowa. Cała kuracja kosztuje zazwyczaj kilkanaście tysięcy zł. Dla wielu par to cena zaporowa. Dlatego tak ważna jest refundacja in vitro. Prawo do posiadania dziecka nie może być reglamentowane według kryteriów finansowych.
Dzisiaj in vitro jest dostępne dla osób, które na nie stać. I wprowadzenie średniowiecznych rozwiązań posła Piechy, czy posła Gowina niewiele tu zmieni. Najwyżej Polska w kolejnej kategorii stanie się skansenem Europy. Osoby, które dzisiaj stać na zabieg wysupłają kolejne pieniądze i zdecydują się na terapię za granicą.
Dlatego nie bagatelizujmy tematu refundacji. Nie reglamentujmy prawa do posiadania dziecka. I wreszcie uchwalmy kompleksową ustawę, która to prawo zapewni.
Powinna nam się zapalić lampka alarmowa. Kilka lat temu tematem była refundacja in vitro. Dzisiaj szczytem nowoczesności jest to, że wspaniałomyślnie nie będziemy karać za in vitro więzieniem…