Nie zaliczam się do grona admiratorów ministra Rostowskiego, ale podczas wczorajszej konferencji punktował celnie. Szczególnie w momencie, gdy zdemaskował rzekomo socjalny charakter programu PiS.
REKLAMA
Mam na myśli moment, kiedy Rostowski wziął pod lupę propozycję PiS dotyczącą podatku dochodowego. Ma ona umożliwić pracownikom odliczanie jako koszty uzyskania przychodu wydatków na prywatne leczenie, remonty czy sprzątanie. Wyliczenia pokazują, że podatnik z minimalnym wynagrodzeniem zyskałby 732 zł rocznie, a prokurator w centrali IPN zarabiający 18 tys. 319 zł miesięcznie - ponad 20 tys. zł rocznie.
Nie od dziś wiadomo, że „socjalny” charakter PiS to pic na wodę, fotomontaż. Według wyliczeń Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA na zmianach w systemie podatkowym i w polityce społecznej za rządów PiS-u najbogatsi zyskali 264 zł, najubożsi tylko 42 zł miesięcznie. Za rządów PO najbogatsi zyskali 550 zł, najubożsi zaledwie 10 zł. Niezły PO-PiS.
Rostowski celnie uderzył w prokuratorów z IPN-u. W pionie śledczym IPN-u pracuej 135 prokuratorów. Jakieś osiągnięcia? Według sprawozdania za ubiegły rok przez 10 lat zdołali zaprowadzić na ławę oskarżonych 35 osób. Skazano 12…
