W piątek przyjeżdża do Polski faworyt francuskich wyborów prezydenckich Francois Hollande. Jeśli nie zdarzy się nic nadspodziewanego przyszły prezydent Francji. Realnie rzecz ujmując jedna z dwóch najważniejszych osób w Europie.
REKLAMA
To świetna okazja, aby premier Donald Tusk odbył z nim poważną rozmowę chociażby o kształcie unijnego budżetu na lata 2014-2020. Tusk takiej rozmowy nie chce!
To już oficjalna informacja Centrum Informacyjnego Rządu. To gorzej niż zbrodnia. To błąd. Lekkomyślność Tuska może w najbliższych latach nas bardzo słono kosztować. Relacje z francuskimi przywódcami w ostatnich latach nie były najlepsze. Teraz już na wstępie tracimy szansę na ich poprawienie.
Dobrze by było, aby Tusk ponad interes europejskiej prawicy, stawiał interes Polski.
