Apel jest krótki: w obliczu tragedii, przestańmy mówić o sobie.
REKLAMA
Jacek Kurski zwierzył się, że feralnym pociągiem, który rozbił się pod Szczekocinami mieli jechać Zbigniew Ziobro i Tadeusz Cymański. Przypomina to sytuację po 10 kwietnia, kiedy to niektórzy politycy oddawali się rozważaniom, który z nich mógł znaleźć się na pokładzie Tupolewa, ale się nie znalazł. To jest żenujące.
Rozmawiajmy o prawdziwych, a nie potencjalnych ofiarach! O tym, jak pomóc ich rodzinom. O tym, jak uniknąć podobnych tragedii. W tych tragicznych okolicznościach – drodzy politycy – nie rozmawiajmy o sobie.
