Gdy polityka wtrąca się do sportu, sport się kończy. Jak miłośnik sportu – czynny i bierny – przeciwko mieszaniu polityki ze sportem zdecydowanie protestuję.
REKLAMA
Pojawił się pomysł, aby odebrać Białorusi Mistrzostwa Świata w Hokeju na Lodzie w roku 2014. Logika jest prosta: Łukaszenka to fan hokeja, więc taka sankcja go bardzo zaboli. Wątpię. Przede wszystkim zaboli białoruskie społeczeństwo rozmiłowane w hokeju. I będzie przeciwskuteczna. Władza z łatwością sankcję będzie mogła przedstawić, jako wyraz antybiałoruskich uprzedzeń Zachodu. Zgodnie z intencjami polskich polityków odebranie mistrzostw odczyta zapewne tylko grupa zadeklarowanych opozycjonistów. Czyli przekonamy przekonanych.
Nie dziwię się, gdy tego typu pomysły zgłaszają polityki, których związki ze sportem są szerzej nieznane. Dziwię się, że tę inicjatywę popiera znany z zamiłowania do sportu Grzegorz Schetyna. On sam najlepiej powinien wiedzieć, jak kiepskim pomysłem jest mieszanie sportu z polityką.
