O autorze
Blogerem jestem od połowy 2007 roku. Piszę o tym co ważne dla Warszawy, Polski i Europy. Ale przede wszystkim piszę o tym co ważne dla ludzi.Podoba mi się Europa. Podzielam przekonanie łączące wielu Polaków, chciałbym aby w Polsce było tak jak na Zachodzie. Aby jakość życia Polaków była zbliżona do jakości życia innych Europejczyków. Chciałbym aby europejskie normy dotyczyły również usług publicznych: dostępu do wysokiej jakości edukacji, ochrony zdrowia, opieki nad osobami starszymi. Aby każdy obywatel wiedział co dostaje od Unii i miał świadomość, że nie jest obywatelem drugiej kategorii. W Parlamencie Europejskim pracuję w komisjach rolnictwa i rozwoju regionalnego. Wybór tej pierwszej związany był z moim wykształceniem i doświadczeniem publicznym. W Polsce pełniłem funkcję Ministra Rolnictwa. Moim zadaniem było przygotowanie systemu wypłat dopłat bezpośrednich dla rolników. System zadziałał. Dzięki temu zmniejsza się przepaść między poziomem życia rolników w Polsce i w Europie Zachodniej. Wybór drugiej komisji był w tym kontekście jeszcze bardziej naturalny. Rozwój regionalny to pomoc regionom słabszym, dbanie o terytorialną spójność Europy. Komisję rozwoju regionalnego wybrałem, ponieważ nie chciałbym aby mówiono o Europie A i Europie B. Moje marzenie jest jednocześnie marzeniem milionów Europejczyków. Aby zostało ono zrealizowane musimy najpierw się poznać, podzielić się swoimi doświadczeniami i pomysłami. A potem połączyć nasze siły. Dlatego serdecznie zapraszam do lektury i dyskusji na moim blogu.

Nie zabierajcie warszawiakom sylwestra!

Sylwester, sylwester i po sylwestrze. Szampańska zabawa już za nami. Wygląda na to, że na ulicach Warszawy bawiliśmy się po raz ostatni. Ratusz nie przewidział w budżecie środków na następny sylwester pod chmurką…


Uzasadnienie nie zaskakuje. Kryzys! To słowo klucz, które otwiera wszystkie drzwi i potrafi zamknąć wszystkie imprezy. Wiadomo, jest kryzys, trzeba zaciskać pasa. Sylwester w plenerze to dla miasta zbyt poważny wydatek w czasach kryzysu.

Czy aby na pewno? Tę argumentację można odwrócić. Jest kryzys, więc ludzie mają co raz mniej pieniędzy, nie stać ich na bilety na sylwestrowe bale, czy zamknięte imprezy. W takiej kryzysowej sytuacji miejski sylwester jest potrzebny bardziej niż kiedykolwiek!

Oczywiście nie musi być „na bogato”. Scena-monstrum nie jest potrzebna. Można wybrać artystów o mniej wygórowanych oczekiwaniach finansowych. Ale miasto powinno zorganizować przywitanie roku 2014 na ulicach Warszawy.

Polacy mają niezwykle mało okazji, aby wspólnie bawić się na ulicach. Wiele naszych świąt służy bardziej zadumie, niż dobrej zabawie. A nic tak dobrze nie buduje poczucia wspólnoty, jak wspólne radosne świętowanie. Także w kryzysie.

Pani Prezydent, proszę nie zabierać warszawiakom ulicznego sylwestra!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

0 0"Znajomi mi wyjaśnili". Kaczyński popłynął mówiąc o dzieciach – lekarka obala jego teorię
WYWIAD 0 0"Upadek poczucia humoru". Andrzej Mleczko odpowiada na awanturę wokół ostatniego rysunku
0 0"Kapelani zamiast personelu". Ten lekarz stworzył grupę, która tropi patologie w szpitalach
Coca-Cola 0 0Jak uczyć dzieci chronić środowisko, czyli czy najmłodsze pokolenie uratuje świat
Samsung 0 0Jak żyć szybko i nie zwariować? Oto gadżety, które ci w tym pomogą
0 0Będzie nowe państwo w Unii Europejskiej? Tusk dał zielone światło
0 0Poruszający apel Strzembosza. Chce od premiera męskiej decyzji ws. Ziobry