Światowe media obiegły kolejne wstrząsające dane na temat marnowania żywności. Według raportu Institution of Mechanical Engineers z Wielkiej Brytanii na śmietnik trafia nawet połowa wytwarzanej na świecie żywności, czyli ok. 2 mld ton…

REKLAMA
Tematem marnowania żywności zajmuję się od wielu lat. Z każdym rokiem statystyki są coraz bardziej wstrząsające. Ostatnio powoływałem się na 1,3 mld ton wyrzucanej żywności (FAO, 2011). Po upływie kilkunastu miesięcy doszliśmy już do 2 mld ton.
W krajach rozwijających się za marnowanie żywności odpowiada słaba infrastruktura służąca transportowi i przechowywaniu żywności. W krajach rozwiniętych – więc i w Polsce – winni jesteśmy my – konsumenci.
Co prawda częścią winy można by obaczyć speców od marketingu, którzy wciskają nam tony niepotrzebnej i szybko psującej się żywności. Na końcu to jednak my pakujemy do koszyka sześciopak jogurtów w superpromocyjnej cenie.
Dane Eurostatu sytuują nasz kraj na piątej pozycji wśród państw marnujących jedzenie w Unii Europejskiej, za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią.
Są też potrzebne działania systemowe. W Polsce większość żywności niszczeje nie w domowych lodówkach. Za marnowanie 73 proc. żywności w Polsce odpowiedzialność ponosi branża spożywcza. Ale sporo winy jest po stronie państwa. Przy przekazywaniu żywności na cele pomocowe jej producenci są zwolnieni z podatku VAT, dystrybutorzy już nie. I wielu bardziej opłaca się żywność utylizować, niż przekazać na cele pomocowe.
Na polu pomocy żywnościowej dla osób potrzebujących doskonałą robotę wykonują banki żywności. W Unii Europejskiej cały czas trwa batalia o zabezpieczenie europejskiego programu pomocy żywnościowej. Póki co, skuteczna…