Najpierw wydawało się, że wizytę Francois Hollande’a zbojkotują polscy przywódcy. Potem można było odnieść wrażenie, że polskie media. Ostatecznie Donald Tusk nie znalazł czasu na spotkanie z faworytem francuskich wyborów prezydenckich. Na szczęście sytuację uratował prezydent Komorowski. Media niestety nie poświęciły wizycie zbyt wiele uwagi. Szkoda. Hollande mówił rzeczy ciekawe, znacznie wykraczające poza horyzont codziennej medialnej młócki.
Hollande w Polsce - trzy ważne sprawy
REKLAMA
Przede wszystkim Hollande powtórzył swój postulat renegocjacji paktu fiskalnego. Tłumaczył, że z kryzysu możemy wyjść nie tylko poprzez oszczędności, ale przede wszystkim poprzez inwestycje w rozwój. Krytykował też niedostateczny wymiar polityczny paktu. Złożył też niezwykle ważną deklarację z polskiego punktu widzenia. Zadeklarował bowiem, że żaden kraj nie może być wyłączony z zarządzania gospodarczego Unią. To ważne w kontekście szczytów strefy euro, podczas których Polska zazwyczaj ma zostawać za drzwiami.
Hollande bez większym problemów obronił swoją propozycję 75-procentowego podatku dla dochodów powyżej 1 miliona euro. Jak wyjaśnił podatek dotyczyłby we Francji tylko kilku tysięcy osób. Jest jednak niezwykle ważne, aby w dobie kryzysu nie tylko społeczeństwo zaciskało pasa, ale również jego elity.
Poruszył też ważny i aktualny temat reformy emerytalnej. Pozwolę sobie przytoczyć pogląd Hollande’a opublikowany w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”: . Kwestia wieku emerytalnego jest więc ważnym, ale nie jedynym problemem. „ Trzeba też sprecyzować, co mamy na myśli, mówiąc „wiek emerytalny”: moment, od którego można przejść na emeryturę czy od którego dostaje się pełną stawkę? Jeśli ten pierwszy, to W Szwecji jest to 61 lat, w USA – 62, a w Niemczech – 63, jeśli ma się 35 lat składkowych. (…) Tak więc jestem za tym, byśmy pracowali dłużej, jeśli żyjemy dłużej i w dobrym zdrowiu. Nie wydaje mi się jednak sprawiedliwe proszenie ludzi, którzy przepracowali już pełne lata składkowe i w dodatku często nie są już zatrudnieni, by pozostawali dłużej na bezrobociu, nim będą mogli wziąć emeryturę”. Wygląda na to, że w tej kwestii SLD i francuska Partia Socjalistyczna rozumują bardzo podobnie.
Wybory prezydenckie we Francji w kwietniu. Już dzisiaj na Słowacji wybory parlamentarne. Według sondaży lewica ma 40 proc. poparcia. Życzę więc Słowakom mądrego wyboru.
