Za sprawa samobójczego pomysłu OFE, ażeby emeryturę wypłacać tylko przez dziesięć lat, temat OFE powrócił do debaty publicznej. Po raz ostatni? Może najwyższy czas zadać sobie pytanie, czy OFE nie posiadają wad wrodzonych, których nie da się usunąć za pomocą drobnych korekt?
REKLAMA
OFE trzeba zlikwidować. Im szybciej tym lepiej. Wiele osób dostrzega, że ma na swoich kontach w OFE mniej pieniędzy niż wpłaciło. W samym tylko 2008 roku OFE straciło 30 mld zł.
Na czym polegają owe wady wrodzone OFE? W niezwykle sugestywny sposób problem z OFE tłumaczy prof. Leokadia Oręziak (SGH), specjalizująca się w tematyce systemów emerytalnych: Posłużmy się przykładem. Można sobie wyobrazić młode małżeństwo mające dwójkę dzieci, które zaciągnęło kredyt na mieszkanie. Do tego pożyczyło w banku na meble i samochód. Miesięcznie ma do spłacenia wysokie raty, musi więc ograniczać konsumpcję, w tym także na jedzenie dla dzieci. I w tych warunkach finansowych małżonkowie postanawiają, że będą dzieciom gromadzić środki na posag inwestując na rynku finansowym. Ale ponieważ nie mają nadwyżek, bo mają wielki dług, to zaciągają regularnie nowe kredyty. Za pożyczone pieniądze kupią akcje i obligacje. Z jednej strony gromadzą papiery wartościowe, a z drugiej strony tworzy się im nowy dług. Do tej rodziny w niedługim czasie zapuka komornik, bo nie da się bez końca zadłużać. Ostatecznie rodzina znajdzie się na bruku. Zgromadzone papiery nie wystarczą, by spłacić ten dług, gdyż oprocentowanie kredytu jest na ogół zawsze wyższe niż nawet najlepszej lokaty. Polska jest taką rodziną, która zbiera na przyszłe emerytury, inwestując w OFE pożyczone pieniądze. Skutek tego bezsensownego rozwiązania może być tylko jeden: bankructwo państwa - stwierdziła prof. Oręziak w wywiadzie dla tygodnika "Przegląd".
Jacek Rostowski powiedział dzisiaj prostą rzecz, którą inni dostrzegali już od wielu lat. OFE są biznesem, bo kiedy okazało się, że trzeba wypłacać emerytury, to OFE usiłują robić to tak, aby były one jak najmniejsze i najkrócej wypłacane.
Dla mnie jest to groźne pomieszanie porządków. Zabezpieczenie emerytalne powinno być gwarantowane przez państwo. System emerytalny nie może służyć zarabianiu pieniędzy przez instytucje finansowe. Inaczej nigdy nie będziemy pewni, czy pewnego dnia nie dowiemy się, że emeryturę będziemy dostawać tylko przez rok.
