Dyskusja o tym, czy na Kongresie Lewicy obecni będą Lech Wałęsa, Wojciech Jaruzelski, czy Janusz Palikot, jest tyle emocjonująca co oderwana od życia społecznego. Dla mnie znacznie bardziej istotna jest informacja, że rząd postanowił wycofać się z obietnicy subwencji dla przedszkoli.
REKLAMA
O tym, że edukacja przedszkolna – podobnie jak szkolna – powinna być finansowana z budżetu państwa pisałem wielokrotnie. Alarmowałem, gdy rząd zamiast obiecanych 500 mln zł zamierzał dać na przedszkola 300 mln. Dzisiaj nie da ani złotówki. Przedszkola pozostaną na barkach samorządów, które niestety wyspecjalizowały się z oszczędzaniu na edukacji.
Rząd od sześciu lat nie potrafi zapewnić powszechnego dostępu do przedszkoli dla wszystkich chętnych. To jest podstawowy problem społeczny. I takie problemy powinny być tematem Kongresu Lewicy. Nie jego obsada personalna.
