Propozycje likwidacji Funduszu Kościelnego i wprowadzenia odpisu na rzecz kościołów i związków wyznaniowych należy traktować rozłącznie.
REKLAMA
Fundusz Kościelny stracił rację bytu. Komisja majątkowa zwróciła majątek, którego nacjonalizacja była racją istnienia Funduszu. Liczę na to, że rząd całą operację przeprowadzi sprawnie.
Z kolei propozycja wprowadzenia odpisu jest warta dyskusji. Zanim wprowadzimy taki system konieczne jest spełnienie kilku warunków.
Po pierwsze, system musi być transparentny. Kościoły muszą z każdej złotówki rozliczać się równie skrupulatnie co organizacje pożytku publicznego.
Po drugie, państwo musi zagwarantować pełną dobrowolność deklaracji przekazanie odpisu na rzecz konkretnego kościoła. Ta sprawa nie podlega dyskusji.
Po trzecie, informacje o przekazywaniu odpisu na dany związek wyznaniowy powinny być traktowane jak informacje wrażliwe. W Warszawie, czy innych dużych miastach, wspieranie mniejszościowego związku wyznaniowego nie budzi większych emocji. W mniejszych miejscowościach sprawa może wyglądać inaczej. Trzeba chuchać na zimne.
