Donald Tusk nie wybiera się do Brukseli. Ta decyzja w przededniu kongresu Platformy nie dziwi. Szanse na objęcie przez Tuska szefostwa Komisji Europejskiej nie są może zerowe, ale mimo wszystko niewielkie.
REKLAMA
Przede wszystkim decydujące znaczenie będą miały wybory do Parlamentu Europejskiego. Szanse na zwycięstwo socjalistów i chadeków (do tej rodziny należy PO), są wyrównane. Jeśli wygra lewica, szefem Komisji Europejskiej zostanie Martin Schulz i wszystkie rozważania na temat Tuska stracą rację bytu. Jeśli wygrają chadecy, wówczas nazwisko polskiego premiera może pojawić się na prawdziwej politycznej giełdzie.
Jego szansa na sukces nadal pozostałyby jednak ograniczone. Przede wszystkim trudno wyobrazić sobie, aby stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej mógł objąć polityk z państwa będącego poza strefą euro. Dla tych państw zarezerwowana jest nagroda pocieszenia, czyli funkcja szefa unijnej dyplomacji. I proponuję się do tego przyzwyczaić. Póki Polska będzie poza strefą euro, dla naszych rodaków będą zarezerwowane tylko nagrody pocieszenia.
Wróćmy więc na ziemię i przeanalizujmy dotychczasowy dorobek polskich komisarzy. Nominacja Danuty Hübner w 2004 roku była trafiona. Mieliśmy największy budżet na politykę spójności a rola komisarza polegała na przygotowaniu takich reguł, które ułatwiłyby Polsce wykorzystać całą pulę.
Nominacja Janusza Lewandowskiego zaowocowała dobrą propozycją budżetu na lata 2014-2020 przygotowaną przez Komisję Europejską. Ubolewam, że przywódcy państw członkowskich zmniejszyli budżet, ale mogli ciąć tylko według ustalonego klucza przez KE. Co było dla Polski szczęściem w nieszczęściu.
Dzisiaj trzeba się zastanowić, który obszar będzie ważny dla Polski w kolejnej kadencji. Czy jest polityka zewnętrzna Unii Europejskiej? Moim zdaniem nie. Polska na tym nie skorzysta.
Dla Polski najważniejsza jest polityka spójności i Wspólna Polityka Rolna. Komisarza od spójności już mieliśmy. Może więc czas powalczyć o Wspólną Politykę Rolną? Po 2014 roku rozegra się batalia o przyszłość europejskiego i polskiego rolnictwa. Dla Polski dobrze byłoby, aby nasz rodak objął w niej strategiczne stanowisko.
