W sprawach gospodarczych Kaczyński jest niewiarygodny Jarosław Kaczyński chodzi po mediach i zachwala Zytę Gilowską jako znakomitego kandydata na ministra finansów. Chwali ją za dobre wskaźniki ekonomiczne, zapominając, że jej sztandarowe decyzje weszły w życie już po zakończeniu rządów PiS. Oczywiście o takim drobnym szczególe, jak doskonała światowa koniunktura gospodarcza także zapomina.

REKLAMA
W sprawach gospodarczych PiS jest zupełnie niewiarygodny. Wczoraj w Trójce Mariusz Błaszczak mówił o sprawiedliwym rozłożeniu kosztów kryzysu. Ale to nikt inny jak Zyta Gilowska, minister finansów w rządzie PiS, zrzuciła koszty przyszłego kryzysu na barki najbiedniejszych i klasy średniej. To ona obniżyła podatki dla najbogatszych, obniżyła składkę rentową i faktycznie zlikwidowała podatek spadkowy. Za to najzamożniejsi Polacy powinni jej i Jarosławowi Kaczyńskiemu postawić pomnik. Na przykład w Krynicy.
Wymienione wyżej decyzję Gilowskiej weszły w życie już za rządów premiera Tuska i ministra Rostowskiego. Niestety nie mieli oni odwagi, aby szybko je odkręcić. Przeciwnie, wybrali politykę ich twórczej kontynuacji. A zdecydowane decyzje w tych trzech obszarach mogły przynieść budżetowi nawet kilkanaście miliardów złotych rocznie. I powstrzymać proces pogłębiającego się rozwarstwienia polskiego społeczeństwa. Za który odpowiada nie kto inny jak Jarosław Kaczyński. Doskonała światowa koniunktura gospodarcza została za jego rządów zmarnowana.