Czasami można odnieść wrażenie, że Kościół w Polsce to siedlisko agentów, którzy robią wszystko aby zniszczyć go od środka. Sprawa pedofilii w Kościele wraca co kilka dni. I to nie dzięki dociekliwości dziennikarzy, lecz dzięki księżom, którzy regularnie wypowiadają słowa co najmniej kompromitujące.

REKLAMA
Był arcybiskup Michalik sugerujący, dzieci same kuszą księży do czynów pedofilskich, był biskup Pieronek mówiący, że pedofilia to „namiętność”, był były zwierzchnik zakonu michalitów tłumaczący pedofilię na Dominikanie „gorącym klimetem”, był biskup Dydycz mówiący, że księża to nie konfidenci i donosić na pedofilów nie będą. Lista kościelnej hańby jest długa.
Teraz dołączył do niej ks. dr Ireneusz Bochyński, rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim. Ksiądz rektor stwierdził, że dzieci same wchodzą pedofilom do łóżek. Dosłownie!
Mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci “wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka – powiedział ksiądz.
Jarosław Kaczyński w latach 90-tych twierdził, że ZChN to najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski. Dzisiaj mam wrażenie, że najkrótszą drogą do dechrystianizacji Polski są sami księża.