Jarosław Kaczyński powrócił do pomysłu nowej konstytucji. Mogę się z nim zgodzić, że obecnej konstytucji potrzebne są zmiany. Ale z pewnością chcę innych zmian od Kaczyńskiego. Prezes PiS śni o konstytucji IV RP. Ja chciałby, aby poprawiona konstytucja umożliwiła sprawniejsze funkcjonowanie państwa.
REKLAMA
Lewica była i jest strażnikiem konstytucji, ale nie możemy nie zauważać, że przez 15 lat rzeczywistość wokół nas się zmieniła. I że polityczne doświadczenie zweryfikowało niektóre rozwiązania, na które zdecydowali się ojcowie konstytucji.
Przede wszystkim należy rozwiązać spór „kto rządzi?”. Obecnie władza wykonawcza rozproszona jest pomiędzy prezydenta a premiera. Ten drugi ma silniejszą pozycję, ale prezydent skutecznie może mu podstawiać nogę. Dlatego jestem zwolennikiem znacznego osłabienia instytucji prezydenckiego weta. Idąc za ciosem należałoby wówczas rozważyć wybór prezydenta przez Zgromadzenie Narodowe.
Otwartą kwestią jest też przyszłość Senatu. W Sejmie większość mają partie, które jeśli nie chciały zlikwidować Senatu, to na pewno postulowały zmianę jego istoty. Do tej debaty też warto wrócić. Każda kolejna kadencja pokazuje, że istnienie Senatu w obecnej formule jest mocno dyskusyjne.
