Jarosław Kaczyński, główny eurosceptyk na polskiej scenie politycznej, wielki przeciwnik przyjęcia euro postanowił pojechać do Kijowa, przekonywać do integracji europejskiej. Sam mam wątpliwości, czy Kaczyński jest naprawdę przekonany do integracji Polski z Unią. Jego mandat do bycia euromisjonarzem w Kijowie jest więc co najmniej wątpliwy.

REKLAMA
Kaczyński postrzega całą sytuację przez pryzmat geopolityki. Umowa stowarzyszeniowa nie jest jednak przede wszystkim deklaracją polityczną. Jej integralną część stanowi porozumienie w sprawie pogłębionej i wszechstronnej strefy wolnego handlu (DCFTA). Podpisanie umowy stowarzyszeniowej ma więc przede wszystkim wymiar gospodarczy.
Rosjanie nie muszą Ukrainie nic dawać. Wystarczy, że nie zabiorą. Bo gdyby Rosja zdecydowała się na wojnę ekonomiczną z Ukrainą to w Kijowie wyrósłby majdan nie studentów, lecz bezrobotnych.
Rację ma Radosław Sikorski, gdy pisze, że ukraińska gospodarka i elity są skorumpowane. Ale są skorumpowane po obu stronach barykady. Rodzina Wiktora Janukowycza w ostatnich latach znakomicie pomnaża swój majątek. Ale Julia Tymoszenka, to nie Nelson Mandela w spódnicy, lecz oligarcha. Rola jaką jej uwięzieniu w negocjacjach z Ukrainą przypisywały niektóre europejskie stolice była dramatyczną w skutkach pomyłką.
Nie ma natomiast racji Sikorski, gdy pisze, że Unia nie powinna się z Rosją licytować na korzyści ekonomiczne dla Ukrainy. Europa nie ma innego wyjścia. Wszystko jednak wskazuje na to, że licytacja nie zacznie się przed ukraińskimi wyborami prezydenckimi w 2015 roku.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. W programie „Siódmy Dzień Tygodnia” Moniki Olejnik, Julia Pitera stwierdziła, że społeczeństwo ukraińskie dzieli się na pół. Połowa orientuje się na Rosję, druga połowa na Polskę. Przynajmniej od końca XVII wieku jest to nieaktualne. Od tego czasu orientacja na Zachód nie jest na Ukrainie orientacją na Polskę, ale na Niemcy. Nie znaczy to, że integracja Ukrainy z Zachodem nie leży w Polskim interesie. Leży. Ale zachowajmy trochę realizmu w temacie pozycji Polski w Kijowie.