Występy rosyjskiego chóru Aleksandrowa i stylizowanych na niego chórów z innych państw cieszą się w Polsce wielką popularnością. Każdy, kto był na takim występie wie jak wyjątkowa atmosfera panuje na sali. Niestety posłowie Platformy (!) uznali tego typu występy za element rosyjskiej, czy wręcz radzieckiej propagandy imperialnej. Padł pomysł, aby chórzyści występowali bez mundurów!

REKLAMA
Protesty europosłów PO to kolejny dowód na to, że PO pisieje. Nie trzeba przyjmować Michała Kamińskiego na listy. Dotychczasowi europosłowie Róża Thun i Bogusław Sonik też trzymają pisowski fason.
Do tej pory tylko posłowie PiS i skrajnej prawicy mieszali ze politykę i kulturę w tak prostacki sposób. Politycy naprawdę nie powinni decydować o tym w jakich strojach występują artyści. Skoro bilety sprzedają się jak świeże bułeczki to znaczy, że Polacy nie mają żadnego problemu z artystami śpiewającymi wojskowe pieśni w mundurach Armii Radzieckiej.
Wolałbym, aby europosłowie PO zajmowali się poważnymi sprawami, a nie nakręcaniem wojennej histerii. Za chwilę popadną w takie opary absurdu, że wzorem amerykańskich neokonserwatystów zaczną zmieniać nazwy potraw. Amerykanie zmienili sobie french fries na freedom fries. Czy w Polsce pod nóż pójdą pierogi ruskie? Najpierw jednak trzeba ustalić, czy ruskie, to rosyjskie czy ukraińskie…