REKLAMA
W szmacianych mediach braci Karnowskich i redaktorów Zaremby i Warzechy, wiedzą Państwo których, no tych co obecnie prowadzą dziennikarskie śledztwo na temat pierwszo- i drugo-rzędnych cech płciowych Anny Grodzkiej (dziennikarz śledczy Potocki podobno właśnie eksploruje okoliczne zbiorniki szamba, by ustalić fizjologiczne cechy użytkowników, a komentator Zaremba przygotowuje analizę), znalazłem poruszający apel poseł Krystyny Pawłowicz, skierowany do polskich biskupów:
„.jako katoliczka i poseł proszę polskich Biskupów o wsparcie. O publiczne ponawianie, tak długo jak to będzie konieczne, a zwłaszcza dziś, obrony polskiego chrześcijaństwa, polskich chrześcijan, obrony chrześcijańskiej Polski, w sytuacjach zagrożeń takich, jak planowane w najbliższym czasie siłowe przeforsowanie Konwencji przemocowej w polskim Sejmie przez władze PO-PSL i inne lewackie i lewicowe środowiska”.
Głęboko tym apelem poruszony, zwracam się do Poseł Krystyny, dawnej koleżanki wydziałowej: o Krystyno katolicko-poselska, suwerenko Ty nasza narodowa! Tak mało masz-li wiary we własne racje, że aż do Wielebnych musisz zwracać się o pomoc? Czy Twój mandat, Narodu naszego chrześcijańskiego reprezentanta mandat, zbyt słaby Ci, w przerwie między sejmową konsumpcją kotleta a spożywaniem pieroga leniwego, ze skwarkami, by z anty-przemocą walczyć, o swej płciowości niewieściej zachowanie, o prawo do bycia spraną raz a dobrze (o co przecież Europosła Korwin-Mikkego zawsze można poprosić)?
A nade wszystko – czy to ładnie absorbować reprezentantów Najwyższego sprawami doczesnymi, gdy zajęci są zadaniami transcendentalnymi, jako to obroną białych chrześcijan, jak ogłosił arcybiskup warszawsko-praski (na kolorowych przyjdzie czas później, jak w Rwandzie)? Zostaw, o Krystyno poselsko-katolicka, Przewielebnych w spokoju, a Naród Cię wynagrodzi.
Np. orderem Kotleta Sejmowego.
