Gazeta Wyborcza wyraziła niedawno zdziwienie, że teraz, w dobie największych sukcesów sił IV RP, naczelny piewca IV RP zamilkł. Jak donoszą z Milanówka, źródłem milczenia jest rozgoryczenie sędziwego Poety, że nie został jeszcze oficjalnie ukoronowany na Wawelu jako Wieszcz IV RP – na który to tytuł niewątpliwie zasługuje.
REKLAMA
Jak to zwykle u Poetów, gorycz zaowocowała twórczością – tym razem kąśliwą względem czołowych postaci nowej władzy. Dotarłem do najnowszego, jeszcze nigdzie nieopublikowanego wiersza – jak na dzieło klasycysty przystało, pisanego wedle pięknego, fredrowskiego kanonu:
Piotrowicz i Pawłowicz w jednym siedli rzędzie:
Pawłowicz tuż przy przejściu, Piotrowicz w środeczku
Marszałek stuka laską: głosowanie będzie
- a Pawłowicz wyciąga świeżutkie ciasteczka.
Pawłowicz tuż przy przejściu, Piotrowicz w środeczku
Marszałek stuka laską: głosowanie będzie
- a Pawłowicz wyciąga świeżutkie ciasteczka.
Piotrowicz z niepokojem na Prezesa zerka:
Ten rozsiadł się jak basza, papierów ma masę,
Docina oratorom, radość jego wielka
- a Pawłowicz wyciąga myśliwską kiełbasę.
Ten rozsiadł się jak basza, papierów ma masę,
Docina oratorom, radość jego wielka
- a Pawłowicz wyciąga myśliwską kiełbasę.
Prezes Piotrowiczowi daje jakieś znaki:
Opozycja pozwala sobie już zbyt hardo!
Trzeba czym prędzej złożyć wniosek byle jaki.
- a Pawłowicz wyjmuje dwa jajka na twardo.
Opozycja pozwala sobie już zbyt hardo!
Trzeba czym prędzej złożyć wniosek byle jaki.
- a Pawłowicz wyjmuje dwa jajka na twardo.
Piotrowicz do mównicy niespiesznie podchodzi:
Będzie reasumował: świetny jest w tym zwarciu.
Prezes zadowolony, strategia wychodzi.
- Pawłowicz też kontenta, jak po „Wielkim Żarciu”.
Będzie reasumował: świetny jest w tym zwarciu.
Prezes zadowolony, strategia wychodzi.
- Pawłowicz też kontenta, jak po „Wielkim Żarciu”.
