Czy nie powinno być zasady, że forum, na którym mają być przeprosiny, powinno być analogiczne do forum, na którym dokonano pomówienia? I czy naprawdę trzeba odwracać uwagę kierowcow prywatnymi porachunkami dwóch panów, nawet jeśli jeden z nich ma rację?

REKLAMA
Już niedługo, w drodze na Okęcie będziemy mogli zobaczyć, obok bilboardów zachwalających loty Lufthansy, dania Knorrsa i marynarki Vistuli, także billboard z następującym napisem:
''Ja Jacek Kurski przepraszam Pana Cezarego Stypułkowskiego za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci godności, czci oraz dobrego imienia swoimi licznymi, niezgodnymi z prawdą wypowiedziami sugerującymi, iż Pan Cezary Stypułkowski jako prezes PZU SA w 2006 r. uczestniczył w tzw. aferze billboardowej''.
Jak podala dzisiejsza GW:
Europoseł Jacek Kurski musi przeprosić byłego prezesa PZU Cezarego Stypułkowskiego na pięciu billboardach w Warszawie, Gdańsku i Olsztynie. To pierwsze tego rodzaju przeprosiny w Polsce
To decyzja ostateczna, bo kasację w tej sprawie oddalił Sąd Najwyższy, do którego odwołał się Kurski, kiedyś poseł PiS, dziś jeden z liderów Solidarnej Polski.
Billboardy mają mieć standardowe wymiary (5 na 2,4 m). (…)
Miejsca, w których staną plansze, nie zostały wybrane przypadkowo. Podczas trwającego od 2008 r. procesu z Kurskim były prezes PZU uzasadniał to następująco: w Warszawie przeprosiny zostaną powieszone na ul. Pięknej, bo to blisko Sejmu, i na ul. Żwirki i Wigury, bo to droga na lotnisko, skąd Kurski odlatuje do Brukseli; w Gdańsku, bo w 2006 r., gdy polityk pomówił Stypułkowskiego, był posłem z tego miasta; a w Olsztynie, bo jako europoseł reprezentuje okręg warmińsko-mazurski i billboard stanie w okolicy jego biura poselskiego”.
Ale dlaczego tylko tam? Ma Jacek Kurski jakąś ulubioną restaurację w Gdańsku? Niech zaplaci za billboard przed wejściem. Chodzi na mecze pilki nożnej? Niech przeprasza z billboardu przed stadionem. Przejeżdżał kiedyś przed Palacem Kultury i Nauki w Warszawie? Nakazać mu zawieszenie wielkiego napisu na Pałacu. No i koniecznie przy Alejach Ujazdowskich, bo to blisko urzędu Premiera.
Tak jak nie lubię – bardzo nawet nie lubię – Jacka Kurskiego jako polityka, tak uważam dziwaczny wyrok sądu i osobliwe roszczenie bankiera (mojego dawnego, miłego kolegi wydzialowego) za wymyślne ale mało mądre nękanie. Czy nie powinno być zasady, że forum, na którym mają być przeprosiny, powinno być analogiczne do forum, na którym dokonano pomówienia? A Kurski przecież nie obrażał Stypulkowskiego z billboardów.
I co z nękaniem nas, kierowców? Czy naprawdę trzeba odwracać uwagę kierowcow od drogi prywatnymi porachunkami dwóch panów, nawet jeśli jeden z nich ma rację, poświadczoną prawomocnym wyrokiem?