
Uwielbiam internet. Tu nawet najgłupsze pomysły mogą zyskać miano kultowego. Tak też się stało z piosenką nowojorskiego DJ Baauera – ''Harlem Shake''. No ale od początku….
REKLAMA
Ameryka zasypana białym puchem. W Massachusetts nie wolno jeździć samochodem (Max Kolonko, mówi jak jest). Amerykanie się nudzą. Dlatego jest to najlepszy czas, by wymyślić coś, co podbije internet. I tak też się stało z piosenką ''Harlem Shake''. Piosenka DJ Baauera, która na rynku jest od miesięcy, przekształciła się w viral internetowy. Jest to doskonałe zabicie czasu dla znudzonych Amerykanów zasypanych śniegiem.
Za wikipedią, Harlem Shake to taniec, który został wymyślony już w 1981 roku. Do mainstreamu wprowadzony został w 2001 roku, kiedy wykorzystał go raper G-Dep w piosence ‘’Let’s get it’’. Taniec, rzecz jasna, narodził się w Harlemie, a rozsławił go koszykarz, który był alkoholikiem (say whaaat?!) Al B i który tańczył na życzenie. Mawiał: a drunken shake anyway, its an alcoholic shake, but its fantastic, everybody appreciates it, co można przetłumaczyć: pij, tańcz i trzęś się, a wszyscy to docenią.
Tyle historii. Na czym to polega. Nic prostszego. Jedna osoba tańczy sobie (najlepiej żeby miała na sobie jakiś kask lub maskę) do muzyki podczas, gdy wszyscy inni w pomieszczeniu robią swoje. Następnie bass w piosence spada (około 15 sekundy), cięcie i wszystko się zmienia. Nagle wszyscy tańczą (trzęsą się?!), zdzierają z siebie koszulki, stoją na rękach, niektórzy uderzają Bogu ducha winną pluszową żyrafę. Wszystko trwa 31 sekund.
Parę przykładów:
#1 Gdzieś w korpo:
#2 Jakiś office:
#3 Czyjś pokój:
#4 W armii:
Ciekawa moda. Zapewne wyląduje na cmentarzysku viralowym tak szybko jak to powstało, ale na razie jest to całkiem zabawne.
Redakcjo NaTemat, może pokażecie, że i Wy macie poczucie humoru. O, jak tu:
PS Dusiek, baw się dobrze w Australii!
