Prawie, robi wielką różnicę.
Prawie, robi wielką różnicę. pieniadze.gazeta.pl

Jest nowy spot reklamujący moje rejony, czyli Małopolskę, w którym jest sobowtór (sic!) Clonneya, wrzeszczące kobiety i sporo żenady.

REKLAMA
O to najnowsza reklama Małopolski (stworzona przez warszawską agencję reklamową, bo po co promować krakowskie, które znajdują się w tym rejonie):
Po oglądnięciu, pozostaje mi tylko się zgodzić w 100% z autorem tego bloga, który opisuje tę całą kampanie tak:
Po pierwsze – pomińmy żenujący poziom tej produkcji (to aktorstwo, te najazdy kamery, to tło muzyczne!). Po drugie – spuśćmy zasłonę milczenia nad tym, że do reklamy zatrudniono gościa, który podaje się za sobowtóra George’a Clooney’a. Skupmy się na przesłaniu. A jest ono dość proste – masz kasę, chcesz ją wydać? Najlepiej zrób to w Małopolsce. Wtedy wszystkie tutejsze laski całymi dniami będą kombinować, jak dostać się do twojego rozporka.
Prawda?
Wiadomo, trudno zrobić reklamę, która jest jednocześnie ciekawa, jak i zabawna. No ale, na miłość Zeusa, sprowadzać czeskiego sobowtóra amerykańskiego aktora, by reklamować rejon Polski?! Widzicie tu jakiś sens? Bo ja, nie.
W spocie tym kuleje wszystko, począwszy od muzyki, pracy kamery, słabych ujęć, kończąc na amatorskiej grze statystów. To wszystko wygląda po prostu tanio. Sorry.
Gorzej było chyba tylko ze spotem promującym Warszawę przed EURO (gwałciciel ściga ofiarę):
No dobrze, pewnie zapytacie – Kardyś, a co ty wiesz o reklamie? Może sam byś nakręcił lepsze? Tylko krytykować potrafisz?
Już spieszę z odpowiedzią.
Po pierwsze, spot (a dokładniej spoty) zostały nakręcone za PUBLICZNE pieniądze (moje, twoje, wasze – 250 tys. polskich złotych). Po drugie, tak jak ja twierdzi każdy, kto zobaczył filmik na youtubie. Po trzecie można lepiej i tu poniżej dowód:
I co? Da się? Da!
Konkludując, jako mieszkaniec Krakowa nie godzę się, by tak śliczny rejon, jakim jest Małopolska, kojarzyła się za granicą wyłącznie z sobowtórem Clooneya i seks turystyką!
Mamy hektary terenów do zagospodarowania, przyjazny klimat (pomijając smog w zimie), legiony wykształconych studentów gotowych podjąć pracę w każdej nowo-wybudowanej firmie.
Clooney (czeski sobowtór!!) ma się tak do inwestowania w Małopolskę jak pięść do nosa.
PS
Na deser zaserwuję Wam najnowszy, mocny spot reklamowy wspierający Fundację Alivia (pomaga osobom chorym na raka):

Chapeau bas!