Sztuczny uśmiech już na wstępie
Sztuczny uśmiech już na wstępie wirtualnemedia.pl

Ja rozumiem, że mamy XXI wiek. Żyjemy w świecie cyfryzacji i wszędobylskich słupków oglądalności. Rozumiem, że w dobie ''jednego tapnięcia w pilot'' trzeba walczyć o widza. Dlatego rozumiem decyzję TVP o zlikwidowanie dobranocki. Tak. Trzeba obserwować trendy i zmieniać się by utrzymać się na powierzchni. Teraz dzieciom daję się smartfona/tableta a nie sadza przed telewizorem. Ja to wszystko rozumiem. Nie rozumiem tylko jednego – jak można zmarnować taki dobry antenowy czas jakim jest godzina 19:00 na program ‘’Świat się kręci’’?

REKLAMA
Dzisiaj poświęciłem 20 minut swego cennego życia by oglądnąć najnowszą produkcję TVP – ''Świat się kręci''. Przez 20 minut nie mogłem uwierzyć w to co oglądam. Po pierwsze (i najważniejsze) to było najnudniejsze 20 minut przez TV od niepamiętnych czasów. Już w reklamach kiełbasy jest więcej merytorycznej treści niż w tym programie. Po drugie prowadząca, Agata Młynarska, sobie totalnie nie radzi (za to świetnie wygląda!). Co jest dziwne, gdyż jest medialnym dinozaurem. Chaos jaki panuje w programie, można porównać do stania w szpitalnej kolejce – każdy siebie przekrzykuje i nie wiadomo o co chodzi. Przez 20 minut próbowałem zrozumieć jakie jest meritum tego programu. Widocznie jestem głupi – bo dalej nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
Proszę, tak wygląda kawałek odcinka: (Marika ma dredy?!)
Jak dla mnie pani Agata jest wyraźnie zestresowana i nie radzi sobie z programem Live. Może lepiej nagrywać wcześniej i puszczać zmontowane?
Najlepsze jest to, że nie tylko ja tak myślę. Oto dane z wirtualnemedia.pl:
logo
wirtualnemedia.pl
30% mniejsza oglądalność drugiego odcinka w porównaniu z premierowym. Producent show komentuje to tak - Liczyliśmy się z tym, że program może wywołać kontrowersje.
KONTROWERSJE?!
O nie, nie. Moim zdaniem spada Wam oglądalność nie przez to, że jest kontrowersyjny - JEST PO PROSTU SŁABY. Wolę oglądać Tabalugę jak walczy z pingwinami niż mylącą się i zadającą tendencyjne pytania prowadzącą ''Świat się kręci''.
Najgorsze jest to, że został zmarnowany świetny czas antenowy. Można było zainwestować w jakiś zabawny program. Taki, który przygotowałby widzów przed jak zawsze złymi wiadomościami o 19:30. Tylko nie kabarety (błagam!!).
Może talk-show o młodych dla młodych (w końcu odebraliście dobranockę młodym!!).
Kiedyś był taki program – Rower Błażeja – pamięta ktoś? Jedna z prezenterek tego programu prowadzi często Telexpress :)
Dlaczego producenci telewizyjni nie patrzą na USA? To istna mekka talk-show'ów. Ja osobiście jestem wielkim wielbicielem Ellen. Kobiety, która prowadzi swój program na luzie, robi sobie żarty ze swoich gości, albo spełnia marzenia przeciętnego amerykańskiego Kowalskiego. Czasami zaprosi jednodniową gwiazdę Facebooka (pamiętacie dziewczynę co sobie spaliła włosy lokówką?):
To jest przecież genialne w swej prostocie. Zapraszanie kogoś kto ma swoje 5 minut w sieci.
Drodzy producenci, pomyślcie proszę, jakby Wam skoczyły słupki oglądalności, gdybyście znaleźli pewnego siebie młodego prezentera (strzelam - Kuba Janowski), który zaprasza do studia Piotra Ogińskiego, vlogera ''Kocham gotować'' (od miesiąca cały internet żyje tą aferą- vloger kontra tatar z Sokołowa).
Ja bym to oglądał. Moi znajomi by to oglądali. MŁODZI LUDZIE BY TO OGLĄDALI. Bo ich to interesuję. A nie Marika co ma ''dredy'' czy Bednarek, który nawet do programu live przychodzi w koszulce na ramiączkach. (Ok, przyznaję, wyjątkiem był bloger Andrzej Tucholski z jestkultura.pl, wypadł całkiem nieźle :))
Tylko trzeba śledzić trendy. Być na bieżąco. I na rany Zeusa, czasem warto zaryzykować a nie odgrzewać stare kotlety.
W chwili obecnej, jestem za przywróceniem moich ulubionych Smerfów, bo ''Świat się kręci'', przynajmniej w mojej opinii, to nie wypał.