Kulinarne skojarzenia z Chile nie są u większości z nas zbyt bogate. Mówimy Chile i myślimy wina. Wina świetne, ale to tylko wycinek kultury kulinarnej Chile. Ten otwarty na Pacyfik kraj jest tyglem kulturowym, co szczególnie widać w kuchni. Niedawno mogliśmy się przekonać jak bogate są smaki tego odległego kraju.
REKLAMA
Kuchnia włoska, francuska, grecka czy hiszpańska rozgościły się już na dobre w naszych domach i restauracjach. Ameryka Południowa jest obecna bardzo skromnie, najczęściej przez brazylijskie szaszłyki na szpadzie i argentyńskie steki. O kuchniach innych krajów tego regionu wiemy niewiele. Dlatego z ogromną ciekawością poszliśmy na spotkanie w ogrodzie Ambasadora Chile. Mieliśmy tam okazję obserwować pokaz kuchni regionalnej z wykorzystaniem chilijskich produktów gourmet w wykonaniu Alejo Torreblanca, chilijskiego szefa kuchni, współpracującego na stałę z organizacją PROChile. Kosztowaliśmy wyśmienitych przekąsek i win. Nie zabrako też deserów i narodowego koktajlu chilijskiego czyli pisco sour.
Zimny prąd Humbolta, który opływa wybrzeże tego kraju stwarza doskonałe warunki dla ryb. I to one były głównym bohaterem menu: zaczęliśmy od ceviche, czyli surowej ryby marynowanej w soku z limonki z dodatkiem warzyw a potem przyszedł czas na wyśmienite krewetki, ośmiornice i małże. Ryby to jednak nie wszystko. Smak Chile to także fantastyczna jagnięcina i mniej znana niż argentyńska, ale równie wyśmienita wołowina. Chile chwali się też swoimi serami, nieomal kompletnie u nas nieznanymi. W tych samych regionach gdzie można spotkać rozległe winnice rosną też drzewa oliwne. Mogliśmy skosztować świetnych oliwek i oliw.
Produkty chilijskie są ciągle mało dostępne w Polsce, ale mamy nadzieję, że pojawią się niedługo wraz z Chilijczykami osiedlającymi się w Polsce. A zaraz potem znajdziemy je w restauracjach oferujących potrawy z tego odległego kraju. Na razie pozostaje nam poszukiwać produktów na Allegro, w sklepach internetowych, albo liczyć na kulinarne pamiątki z dalekiej podróży. Warszawiacy mają szansę sprawdzić, jak smakuje Chile w małym bistro Don Sandwich. Co prawda w menu znajdziemy - zgodnie z nazwą - "tylko" kanapki, ale ich skład często zmienia się i dzięki temu można poznać wiele smaków w miniaturze. Smacznego!
