Stylowy prezentownik świąteczny!
Stylowy prezentownik świąteczny! shutterstock.com

Mikołaj z dobrą energią. Soniczną lub elektryczną. W tym roku w naszych listach do świętego mamy zamiar zasugerować kilka stylowych zabawek, dzięki którym świat staje się piękniejszy i przyjemniejszy. I kilka tych godnych polecenia, które już testujemy na własnej skórze.

REKLAMA
Maria Kowalczyk: Szczoteczka soniczna Diamond Clean Sonicare Philips (829 zł) to moje odkrycie. Po pierwszym myciu zębów miałam wrażenie, jakbym właśnie wyszła z zabiegu piaskowania zębów u dentysty. Totalna czystość zębów, przyjemność używania (kilka programów do: czyszczenia, wybielania, polerowania zębów, a także dla wrażliwych dziąseł) i piękny design, który skusił też mojego męża. Co akurat nie jest problemem bo do szczoteczki dołączone są dwie wymienne główki. Do wyboru aż trzy wersje kolorystyczne: biała, czarna i różowa. Jest świetnym patentem na prezent dla gadżeciarza - ma specjalną kosmetyczkę, która jest ładowarką na USB oraz szklankę z podkładką, która też jest ładowarką. Dla niej i dla niego. Kosztuje niemało, ale można dzięki temu zaoszczędzić na wizytach w gabinecie i odpuścić sobie zabieg piaskowania. Osad i nalot z kawy i herbaty znikają już po pierwszym tygodniu - sprawdziłam na własnych...zębach.
logo
Szczoteczka Diamond Clean. materiały prasowe
Szczoteczka soniczna do mycia i wygładzania twarzy Braun Face(379 zł). Oczyszcza skórę jak wizyta u kosmetyczki i jednocześnie ją... depiluje i wygładza! To genialne połączenie dwóch zabiegów w jednym, które zachwala przepiękna ambasadorka marki, Jessica Alba: „Nieważne czy będziesz na czerwonym dywanie czy chcesz zrobić sobie dzień bez makijażu. Ważne jest to, że możesz liczyć na piękną, oczyszczoną cerę, która po prostu zastąpi podkład. Dzięki Braun Face, kobiety mogą dokonać wolnego wyboru dotyczącego rezygnacji lub nałożenia makijażu.” Sprawdziłam, szczoteczka wymiata. Tak nieczystości, jak i zbędne włoski, których niby nie widać, ale czasami bywają wyjątkowo nieznośne. Zdaje w tym temacie egzamin na piątkę z plusem.
logo
Braun Face. materiały prasowe
Aleksandra Zawadzka: Ja wolę natomiast szczoteczkę soniczną System Face Cleansing Brush Clinique. Ma dwa rodzaje włosków. Zielone są ustawione pod kątem, żeby łatwiej dało się oczyścić trudnej dostępne trefy twarzy, jak nos czy brodę. Dla mnie działa jak dobry piling. Moja cera po każdym użyciu staje się gładka i miła w dotyku.
logo
Szczoteczka Clinique. materiały redakcji
Nie może się oczywiście też obejść bez muzyki, więc aplikacja Spotify jest tutaj niezastąpiona. Na koncie Premium słucham swoich ulubionych płyt i znajduję muzyczne smaczki nie tylko w domu na komputerze, lecz także w drodze do pracy czy na spotkanie w telefonie!
logo
Spotify jest dobre na każdą porę roku, nie tylko jesienne wieczory! materiały prasowe
Tomasz Golonko: Jestem totalnym fanem nieco dłuższego zarostu, który według mnie nie ma przypominać brody popa, albo dziada borowego, tylko higienicznej brody zadbanego faceta. Dlatego od kilku miesięcy nie wyobrażam sobie przycinania zarostu bez trymera Philips z laserowym wskaźnikiem. Ułatwia mi zadanie i precyzyjnie mogę przycinać włosy, tak, że wyglądają jak spod linijki. I to bez wizyty w salonie dla brodaczy...
logo
Trymer Philips. materiały prasowe
Jeżeli szukacie idealnego prezentu dla mamy to polecam wam kobiecy gadżet od marki Braun. A dokładnie polecam wam suszarkę Satin Hair 7, która posiada technologię IONTEC, automatycznie dopasowuje temperaturę podczas suszenia włosów i nie jest, co warte zaznaczenia, sprzętem drogim. Jakościowo natomiast to górna półka. Dobre, za rozsądną cenę. Według mnie - sprawdzi się idealnie. Idealne na świąteczny prezent. Po prostu.
logo
Suszarka marki Braun Satin Hair 7 Fot. Materiały własne
Wojciech Engelking: Ja natomiast eksperymentuję z zarostem, ale jestem wielkim fanem golenia się na gładko. Cóż więc lepiej spełnia moje wymagania, niż najnowsza Golarka elektryczna WaterFlex marki Braun!... Mogę jej używać na mokro, co bardzo ułatwia mi golenie i jest przyjemniejsze niż ten zabieg przeprowadzany na sucho. Podoba mi się jej precyzja. I fakt, że nie podrażnia skóry, co przy codziennym goleniu jest bardzo ważne. WaterFlex to też gwarant tego, że się nie zatnę podczas zabiegu. I komfort używania.
logo
WaterFlex. materiały prasowe
Ponieważ ten stylownik traktuje o elektronice, warto jeszcze dodać, że czytam sobie właśnie e-booka "Ślepnąc od świateł" Jakuba Żulczyka. Jakiś czas temu Frederic Beigbeder napisał w "Pierwszym bilansie po apokalipsie", że literatura na czytniki będzie musiała być zupełnie inna, niż ta na kartkę i druk. Nowa powieść Żulczyka stanowczo jest już literaturą na czytniki, w dodatku - znakomitą literaturą na czytniki.
logo
fot. Shutterstock
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!