
Dziś nad ranem zmarł malarz, eseista, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wybitna postać polskiego świata kultury.
REKLAMA
– To był jeden z najciekawszych artystów starszego pokolenia – wspomina zmarłego Andrzej Pałys, krytyk sztuki. – To była wielka indywidualność, tworzył w hermetycznym języku głęboką, metafizyczną sztukę – mówi.
Ostatnie lata Jacek Sempoliński spędził na uboczu. – Jego sztuka nie docierała do szerszego grona odbiorców, bo komunikował się w innym języku niż ten współczesny – tłumaczy Pałys. – Cieszę się, że miałem możliwość wystawiać obrazy profesora – dodaje ze smutkiem.