Żoliborz może być "pieprzony", emerycki albo snobistyczny, nie zmienia to jednak faktu, że jest jedyny w swoim rodzaju. Żeby to zrozumieć wystarczy wybrać się w sobotę na II Urodziny Placu Wilsona. Nie ważne czy jesteś stąd, czy z bardzo daleka. Warszawski Żoliborz w ten weekend jest dla wszystkich.

REKLAMA
Żoliborz to dzielnica niejednoznaczna. Choć leży w śródmieściu, to jednak daleko jej do gwarnego Centrum. Nie znaczy to jednak, że jest typową sypialnią czy spokojną willową dzielnicą. Choć z pozoru wydaje się ospała, to pod chodnikami tętni w niej życie. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie skręcić, zejść i się zapodziać. Żoliborza nie zrozumie nikt, kto tam się nie wychował, kto nie jeździł na łyżwach po kanałku, nie palił na mostku na Cytadeli i nie grał w bilarda u Araba.
logo
Przez ostatnie lata na Żoliborzu wiele się zmieniło. W końcu pojawiły się kawiarnie, restauracje, a życie towarzyskie z chodników i tajemniczych podwórek przeniosło się do barowych stolików. Żeby poznać Żoliborz nie trzeba już być miejscowym, wystarczy pójść na spacer, zajrzeć na kawę do Żywiciela czy odwiedzić odremontowany Fort Sokolnickiego. Można też wybrać się na II Urodziny Placu Wilsona. Będzie tam wszystko co Żoliborzanom bliskie. Muzyka Żoliborskich kapeli, wystawa Andrzeja Wajdy, pchli targ i gry miejskie. Będą filmy, spacery, słodkości i mnóstwo innych niespodzianek. Sobota należy do Żoliborza.