
Kolejna warszawska klubokawiarnia zamyka się pod wpływem protestów okolicznych mieszkańców. Czy to następny zwiastun końca Warszawy pełnej kawiarni?
REKLAMA
Działała krótko, bo od początku tego roku. Po niecałych dziesięciu miesiącach zamyka się. Właściciele dziś po raz ostatni zapraszają na kawę i imprezę "Zakopmy Piaskownicę". Znamienne, że to kolejny lokal na Powiślu mający problemy z okolicznymi mieszkańcami.
Problemy były od początku. Skargi, listy, straż miejska. Największe problemy rozpoczęły się w czasie trwania Euro 2012, gdy kibice tłumnie przybywali obejrzeć rozgrywki. Po kolejnych skargach właściciele dali za wygraną tłumacząc, że nie mają już energii dłużej walczyć z sąsiadami.
Tuż obok o przeżycie walczą "Lody na Patyku", kilka przecznic dalej "Warszawa Powiśle" i "Syreni Śpiew". Czy jest możliwa współpraca między sąsiadami, a knajpami? Kolejny przykład przekonuje, że trudno ją wypracować.