
Marcin Kosakowski łączy fotografię mody ze sztuką plastyczną. Inspiruje się malarstwem i rzeźbą. W zdjęciach ważna jest dla niego przede wszystkim atrakcyjność formy.
REKLAMA
Marcin Kosakowski studiuje sztukę mediów na warszawskim ASP. Oprócz fotografii zajmuje się również malarstwem i rzeźbą. Uwielbia twórczość Juergena Tellera, choć nigdy nie nawiązuje do niej bezpośrednio. Dzięki postprodukcji jego zdjęcia nabierają wartości malarskich. Kosakowski nie zgadza się z twierdzeniem: „im mniej Photoshopa, tym lepiej”. Photoshop to jego fetysz. W przyszłości planuje drukować zdjęcia na płótnach malarskich, a później po nich malować.
