
Przeżywaliśmy dzisiaj dylemat osiołka, co to mu żłobie i owies i siano dano. W naszym ulubionym sklepiku oprócz szparagów , które od kilku dni występują tam w dużym wyborze, pojawił się również dorodny szpinak. Z jednej strony (jak już nie omieszkaliśmy napisać) jesteśmy właśnie w fazie szparagowej, a to w końcu zobowiązuje. Z drugiej jednak, szpinak kusił nas swoimi jędrnymi liśćmi, jakby chciał powiedzieć: „szparagi będą także jutro, a ja ze swą ulotną świeżością mogę nie doczekać”. Dręczący ten dylemat rozwiązaliśmy iście po Salomonowemu: kupiliśmy i jedno i drugie.
300 g bryndzy
200 ml śmietany min. 30%
5 jajek
3 szklanki mąki pszennej
½ kostki masła
2 ząbki czosnku
Łyżka oliwy
Sól, cukier, pieprz do smaku
Garść orzechów pinii
