Przeżywaliśmy dzisiaj dylemat osiołka, co to mu żłobie i owies i siano dano. W naszym ulubionym sklepiku oprócz szparagów , które od kilku dni występują tam w dużym wyborze, pojawił się również dorodny szpinak. Z jednej strony (jak już nie omieszkaliśmy napisać) jesteśmy właśnie w fazie szparagowej, a to w końcu zobowiązuje. Z drugiej jednak, szpinak kusił nas swoimi jędrnymi liśćmi, jakby chciał powiedzieć: „szparagi będą także jutro, a ja ze swą ulotną świeżością mogę nie doczekać”. Dręczący ten dylemat rozwiązaliśmy iście po Salomonowemu: kupiliśmy i jedno i drugie.

REKLAMA
W końcu w lodówce mieliśmy jeszcze trochę znakomitej bryndzy spod samiuśkich Tater, która świetnie posłużyła nam jako element szpinakowej tarty. Szparagi wykorzystaliśmy natomiast w charakterze małego, ale jakże pysznego dodatku, który nie tylko ożywił talerz swoją podpieczoną zielonością, ale dodał tarcie odrobiny elegancji. Przez chwilę rozważaliśmy możliwość przyrządzenia tarty ze szparagami i bryndzą, ale uznaliśmy, że jeszcze nie nasyciliśmy się prostym, acz wykwintnym smakiem szparagów upieczonych z odrobiną oliwy i czosnkiem. Następnym jednak razem może przyjdzie kolej na wypróbowanie również i innych kombinacji.
Składniki:
ok. 1 kg szpinaku
300 g bryndzy
200 ml śmietany min. 30%
5 jajek
3 szklanki mąki pszennej
½ kostki masła
2 ząbki czosnku
Łyżka oliwy
Sól, cukier, pieprz do smaku
Garść orzechów pinii
Przygotowanie:
Ciasto:
Roztapiamy i wystudzamy masło. Mieszamy mąkę, 2 żółtka jajek, roztopione masło, łyżeczkę cukru i 2 szczypty soli. Ciasto wyrabiamy dokładnie z dodatkiem 1/4 szklanki zimnej wody. Jeśli jest zbyt miękkie dodajemy jeszcze odrobinę mąki. Wyrobione ciastko wstawiamy do lodówki na ok. godziny. Ciasto formujemy w cienki placek i wykładamy nim posmarowaną masłem tortownicę. Z resztek ciasta formujemy 2-3 centymetrowe brzegi. Dobrze ugniatamy ciasto na tortownicy, żeby jego grubość była wszędzie mniej więcej taka sama. Ciasto nakłuwamy widelcem na całej powierzchni w wkładamy do rozgrzanego do temperatury 180 stopni piekarnika. Pieczemy ok. 15 – 20 minut, aż się delikatnie zarumieni.
Nadzienie:
Szpinak dusimy z wyciśniętym ząbkiem czosnku, oliwą, odrobiną soli i pieprzu. Proces ten nie może trwać zbyt długo, żeby szpinak nie był zbyt miękki. Wystarczy, że straci swoją sprężystość. Miksujemy 3 jajka oraz 2 białka, bryndzę, wyciśnięty ząbek czosnku oraz śmietanę na jednolitą masę. Doprawiamy pieprzem. Solić nie trzeba, bo bryndza jest dość słona.
Faza końcowa:
Uduszony szpinak wykładamy równomiernie na lekko podpieczony spód tarty. Nie staramy się jednak go zbytnio ubijać. Szpinak zalewamy delikatnie zmiksowaną masą z bryndzy, jajek i śmietany. Posypujemy orzechami pinii, wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok. 30 min w temperaturze 180 stopni aż tarta się zarumieni.