Wolne dni mają tą zaletę, że oprócz rozkoszowania się słońcem (trochę ma tu i ówdzie poświecić), niespiesznych spacerów, niezobowiązujących pogawędek z przyjaciółmi, nadrabiania zaległości w lekturach, można sobie spokojnie pogotować. Na przykład można wykorzystać fakt, że wszystkie sklepy zamknięte (piekarze też ludzie i w końcu wyspać kiedyś się muszą) i samemu upiec sobie chleb.

REKLAMA
W naszym przypadku to nie jakaś tam fanaberia, ale po prostu konieczność, bo zaplanowaliśmy na obiad pieczone bakłażany, do których podamy również upieczone w piekarniku i polane oliwą szparagi (tak, tak, znowu to samo, ale uprzedzaliśmy, że jesteśmy w nastroju szparagowym). Nic tak bowiem nie smakuje, jak resztki sosu lub oliwa wymazywana do czysta z talerza przy pomocy świeżego pieczywa. Ponieważ dzisiaj święto i, jakby nie było, okrągła rocznica przystąpienia do Unii zamiast zwykłego chlebka postanowiliśmy pobawić się rozmaitymi dodatkami i nafaszerowaliśmy nasz chlebek bryndzą, suszonymi pomidorami oraz doprawiliśmy świeżym rozmarynem. Trochę pracy to wymagało, ale dzięki temu mamy w święto pięknie pachnący, smakowity chleb. No i ta świadomość, że podczas pieczenia naszego chlebka nie musiał zostać obudzony żaden piekarz.
Składniki:
50 g świeżych drożdży
½ kg mąki
Oliwa
200 g bryndzy
Suszone marynowane pomidory 1 słoik
2-3 ząbki czosnku
Świeży posiekany rozmaryn – 1 łyżka
Cukier, gruba sól morska, pieprz
Przygotowanie:
Najpierw budzimy drożdże w kąpieli ciepłej wody z miodem (wody ok. 2/3 szklanki, 2 łyżki cukru, do tego odrobina mąki). W czasie kiedy drożdże się budzą (zajmuje im to ok. 30 min), siekamy czosnek, rozmaryn oraz pomidory i mieszamy z pokruszoną na drobne kawałki bryndzą. Doprawiamy do smaku odrobiną soli i pieprzu.
Do obudzonych drożdży dodajemy mąkę oraz 3 łyżki oliwy i dokładnie mieszamy. Dokładnie wyrabiamy ciasto do takiej konsystencji, aby sprężyście odchodziło od ręki i odstawiamy je w misce, przykryte szmatką w ciepłym miejscu na ok. 1 godz. 30 min., aby wyrosło. Ciasto będzie gotowe, kiedy podwoi swoją objętość.
Ciasto rozwałkowujemy na cienki placek, na którym równomiernie wykładamy farsz z bryndzy i suszonych pomidorów. Składamy placek na pół i jeszcze raz na pół. Delikatnie rozwałkowujemy, jeszcze raz składamy i formujemy chlebek, który wkładamy na blasze przykrytej papierem do pieczenia do piekarnika rozgrzanego do ok. 170 stopni. Chlebek jest gotowy, gdy ciasto nabierze lekko złocistej barwy (potrzeba do tego ok. 30 min.)