Każdy miewa swoje dziwactwa i obsesje. Książę Karol lubi pogawędzić z roślinami. Winston Churchill, oprócz zamiłowania do whisky i cygar, podobno paradował nago po mieszkaniu, czego świadkiem miał być nawet wizytujący go ongiś prezydent USA. Angelina Jolie lubi noże i nic budzi u niej takiej fascynacji, jak święcąca, ostra klinga. Antoni Macierewicz … no, tu lista byłaby długa. Przy tego typu dziwactwach nasza kulinarna obsesja na punkcie batatów wydaje się raczej nieszkodliwa. Kiedy i czy ta obsesja nam przejdzie, tego nie wiemy, ale dzisiaj znowu w naszej kuchni melodia grała na batatową nutę.

REKLAMA
Zamarzył nam się bowiem wegetariański pasztet oparty o bataty, a więc lekko słodkawy i mięsisty, ale jednocześnie nie pozbawiony ostrej nuty czosnku i świeżo startego, czarnego pieprzu. Ponieważ w naszej spiżarni od kilku dni niepodzielnie królują szparagi, dodaliśmy do naszego pasztetu trochę tych pyszności, co nadało naszemu pasztetowi nie tylko ciekawego smaku, ale także inspirującego, pomarańczowo-zielonego wyglądu. Czasem dobrze ulegać obsesjom.
Składniki:
3 średnie bataty
1 duża cebula
6-7 zielonych szparagów
1 i 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
4 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku
2 łyżki mąki z cieciorki
2 łyżki mąki ryżowej
2 łyżki bułki tartej
3 jajka
Sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Bataty pieczemy w piekarniku aż będą miękkie. Kaszę płuczemy w zimnej wodzie, odcedzamy i zalewamy wrzątkiem tak, aby woda ledwie zakrywała kaszę. Gotujemy ok. 7 minut. Następnie zostawiamy na ciepłym palniku na kolejne 20 minut. Cebulę siekamy i szklimy na rozgrzanej oliwie. Przestudzoną nieco kaszę, bataty i cebulę (wraz z oliwą) mielimy w maszynce do mięsa wraz z wyciśniętym czosnkiem. Mieszamy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Wbijamy jajka i mieszamy. Na koniec dodajemy oba rodzaje mąki, bułkę tartą i dokładnie mieszamy. Do rynienki posmarowanej tłuszczem i oprószonej bułką tartą wykładamy część naszego pasztetu, a na wierzchu układamy umyte, surowe zielone szparagi. Przykrywamy warstwą pasztetu i wykładamy pozostałe szparagi, które przykrywamy pasztetem. Rynienkę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170 stopni i pieczemy przez ok. 50 minut, aż pasztet się zarumieni. Przestudzamy i wkładamy do lodówki na kilka godzin.