
Dzisiaj poczuliśmy się trochę jak Indiana Jones. Z okazji kupna nowej lodówki rozpoczęliśmy eksplorację zamrażalnika tej starej, aby wydobyć na światło dzienne najrozmaitsze, nieco już archaiczne skarby, które tam do dzisiaj zapomniane spoczywały. Pod zapakowanymi w wodoszczelne torebki majerankiem gruntowym (ten zapach jest zniewalający nawet po rozmrożeniu) schował się pojemnik z masą makową, która nie zmieściła się do wielkanocnego makowca. W pojemniku obok czekał zeszłoroczny bób, aż najdzie nas dzika i niepohamowana ochota na hummus z tej przesmacznej eukarionty. Zaś na samym dnie, w oczekiwaniu na lepsze czasy leżały sobie niczym nie niepokojone, dorodne podgrzybki zebrane podczas ostatniego grzybobrania w zeszłym roku.
2-3 grzyby suszone
1 cebula
Oliwa
1 szklanka kaszy jaglanej
3-4 łyżki płatków owsianych
1 jajko
1 łyżka sosu sojowego
Sól, pieprz do smaku
Bułka tarta i sezam do obtoczenia kotletów
