
Rabarbar polaryzuje. Znamy osoby, które nie znoszą tego przejmująco cierpkiego smaku. Według naszego zupełnie niereprezentatywnego sondażu, jednym ze źródeł tej niechęci może być trauma kolonijna. Dla niewtajemniczonych: kolonie to taki zamierzchły grupowy sposób spędzania wakacji przez młodzież popularny pod koniec XX wieku, podczas którego w ramach tzw. podwieczorku serwowany był m.in. kompot. Aby zabić smak kotła, do kompotu – obok najrozmaitszych, bliżej nieokreślonych owoców – dodawano rabarbar. Ci, co próbowali, wiedzą, jak to smakowało. Ci, którym było to oszczędzone, niechaj rozkoszują się błogą nieświadomością
½ kg mąki
1/3 kostki masła
3 żółtka
Cukier waniliowy
2 łyżki siemienia lnianego (opcjonalnie)
Mleko
Cukier trzcinowy
8-10 łodyg rabarbaru
Cukier puder (do posypania ciasta)
