Kiedy rano obudziło nas słońce i zjedliśmy na tarasie śniadanie leń nas ogarnął okrutny. Jedną z pierwszych jego ofiar było mocne (nie tak jednak bardzo) postanowienie, żeby pojechać do sklepu i kupić coś wyrafinowane na obiad. Uznaliśmy bardzo szybko i – jak zwykle w naszym stadle – zgodnie, że wycieczki do sklepu będziemy robić przy okazji większego zachmurzenia lub deszczu zacinającego, zaś dziś zadowolimy się resztkami z naszej spiżarni. Jak zwykle w takich sytuacjach, uratowała nas sałatka wynikowa.

REKLAMA
Sałatka wynikowa to takie nasze awaryjne danie, które robimy ze najrozmaitszych składników, które zrządzeniem losu akurat znalazły się w danej chwili w domu. Czasem wynik nie jest specjalnie zachęcający, ale czasami udaje się zrobić coś godnego naszych, nie ukrywajmy tego faktu, nieco rozwydrzonych podniebień. Po przeglądzie spiżarni okazało się, że tragedii jednak nie będzie. Mieliśmy młode ziemniaki (gdyby nie to, że niedawno objedliśmy się młodymi ziemniakami z koperkiem i masłem, danie byłoby gotowe), paprykę, dwa młodziutkie fenkuły, no i oczywiście szparagi, które od rozpoczęcia sezonu uzyskał u nas praktycznie status domownika. Świeżych ziół, dobrej oliwy, imbiru i czosnku również u nas nigdy nie brakuje, a więc z obraz naszego obiadu rysował się coraz wyraźniej. Na koniec, na dnie lodówki znaleźliśmy zapomnianą limonkę, a także nasz spiżarniany syrop pigwowy i już wiedzieliśmy, że nasz dressing będzie miał lekko limokowo-pigwową nutę.
Jutro pewnie nie obędzie się bez krótkiej wizyty sklepie, ale dzisiejszy leń chyba jednak wyszedł nam na dobre.
Składniki:
1 kg młodych, najlepiej małych ziemniaków
1 pęczek zielonych szparagów
2 małe, młode fenkuły
1 pomarańczowa papryka
100 ml oliwy z pierwszego tłoczenia
Kilka ząbków czosnku (my czosnek lubimy, więc było trochę więcej)
1 łyżka posiekanego koperku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 limonka
1 łyżka syropy z pigwy
1 łyżeczka musztardy francuskiej
1 łyżeczka świeżego, startego imbiru (najpierw trzeba go oczywiście obrać)
Garść orzechów brazylijskich
Odrobina morskiej soli gruboziarnistej i czarnego, świeżo zmielonego pieprzu
Przygotowanie:
Ziemniaki czyścimy i gotujemy aż będą miękkie. Wystudzamy i kroimy na pół lub na ćwiartki. Szparagi myjemy, wykładamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia, skrapiamy oliwą, posypujemy solą i pieprzem oraz posiekanym drobno czosnkiem i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok. 15-20 minut, aż będą miękkie. Następnie wystudzamy, kroimy w kawałki i dodajemy (wraz z przypieczonym czosnkiem) do ziemniaków. Fenkuł, który można podpiec wraz ze szparagami, kroimy w cienkie plasterki i dodajemy do sałatki. Na koniec dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę oraz zioła. Przygotowujemy dressing: dokładnie mieszamy oliwę, imbir, 1 ząbek wyciśniętego czosnku, musztardę, startą skórkę oraz sok z limonki i syrop z pigwy. Dressingiem polewany sałatkę i delikatnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Przed podaniem posypujemy posiekanymi orzechami brazylijskimi.