Kwiaty cukinii po raz pierwszy jedliśmy na Krecie w małej tawernie bez nazwy, gdzieś w drodze miedzy Hora Sfakion a Plakias. Intrygująco wyglądające danie zostało podane nam jako małe czekadełko z nieodłączną szklaneczką retsiny. Czy to rozmieniające się na drobne na falach morza zachodzące słońce czy nasze zmęczenie podróżą górzystymi krętymi drogami sprawiło, nie wiemy, ale od tamtej pory zostaliśmy wielkimi miłośnikami tych mięsistych, lekko słodkawych kwiatów. Czasem nawet, na początku sezonu, nawiązując nieco do nieśmiertelnego przeboju Hemara, nucimy sobie: „kiedy znów zakwitnie cukinia…”

REKLAMA
No i nie rozczarowała i zakwitła, jak co roku. W sklepiku przy naszym ulubionym gospodarstwie już z daleka widać było jej intensywnie żółty, mięsisty, obfity kwiatostan. Od razu kupiliśmy dwa spore pudełeczka, wiedząc, że nowalijki mają to do siebie, że każdy z domowników chętnie włoży sobie dokładkę na talerz. Na początek nie cudowaliśmy z nadziewaniem tych pysznych kwiatków, choć nadziewane kwiaty cukinii to przysmak, który cenimy, ale po prostu usmażyliśmy je lekko obtoczone w jajku i tartej bułce na maśle ghee. Na Krecie podano nam co prawda kwiaty cukinii usmażone na oliwie, ale ostatnio korzystamy ze słoiczka masła ghee podarowanego nam poprzez znajomych i mieliśmy ochotę wypróbować, jak sprawdzą się kwiaty cukinii na tym zacnym masełku smażone. No i sprawdziły się, nawet bardzo.
logo
Składniki:
8 żeńskich kwiatów cukinii
2 łyżki masła ghee
2 jajka
3 łyżki bułki tartej
1 łyżką mąki
Odrobina soli, pieprzu i świeżo startej gałki muszkatowej
Przygotowanie:
Umyte i osuszone kwiaty cukinii maczamy w jajku ubitym z dodatkiem przypraw, obtaczamy w bułce tartej pomieszanej z mąką i smażymy na rozgrzanym maśle na kolor złoty. Podajemy zaraz po usmażeniu.