
Wczoraj zawadziliśmy o targ w poszukiwaniu młodej cukinii. Plan był prosty: niedziela miała być upalna, mieli wpaść do nas znajomi na małe pogaduchy, chcieliśmy ugościć ich młodą, świeżą cukinią podsmażoną z lekka na maśle ghee. Plan zrealizowaliśmy mniej więcej 70 procentach. Niedziela była, jak marzenie. Znajomi wpadli, jak obiecali i rozmawiało nam się świetnie. Ale młodą cukinię niestety źli ludzie wykupili. „Trzeba było przyjechać z rana” – poinformowała nas przemiła córka właściciela stoiska, kiedy o godzinie 8:30 pytaliśmy ją o nasz cukiniowy przysmak. Na szczęście, sytuację uratował młody bób, którego woreczek schował się pod okazałą marchewkową nacią
¾ kg młodych, małych ziemniaków
3 młode marchewki
2 młode pietruszki
1 mały, młody seler
1 mały, młody por
2 ząbki czosnku
Garść posiekanej natki pietruszki
2 łyżki masła ghee (masła klarowanego)
3 łyżki oleju z orzechów włoskich
Garść uprażonych i posiekanych orzechów włoskich
Sól, pieprz do smaku
